Wieś zawsze była miejscem pracy, troski o ziemię, kultywowania tradycji i wzajemnego szacunku. W przeciwieństwie do środowisk miejskich zmiany społeczne następują tu wolniej, wszyscy się znają i dobrze jest – zarówno dla poszczególnych mieszkańców, jak i zrównoważonego rozwoju miejscowości – kiedy społeczność nie tylko żyje w zgodzie, a także działa we wspólnocie. Swoistymi „motorami” społecznej działalności bywają energiczni sołtysi, strażacy, wiejskie gospodynie, którzy potrafią zjednoczyć, zachęcić ludzi do współdziałania i wtedy… dzieją się cuda!
Efekty mnóstwa pożytecznych inicjatyw społecznych widać już w wielu miejscowościach gminy Wolbrom. Do tego grona chcą aspirować mieszkańcy Lgoty Wolbromskiej, która z inicjatywy kilku osób już w ubiegłym roku uznała, że aby dobrze współpracować, warto również wspólnie się zabawić. W ten sposób powstała idea zapraszania do Lgoty Wolbromskiej na jesienną gęsinę, jak bowiem wiadomo – najlepsza gęsina jest na świętego Marcina. We wsi wiele osób pamięta jeszcze wspólne darcie gęsiego pierza i znakomity smak gęsiej pieczeni, a na dodatek funkcjonuje w niej duża gęsia farma…
- Nasza wieś, choć terytorialnie trochę rozrzucona, ma świetnych mieszkańców, którzy wiedzą, jak dobre owoce może przynieść współpraca i integracja ponad podziałami. Dlatego łatwo było namówić kilkoro aktywnych mieszkańców i udało się stworzyć nową lgocką tradycję – dorocznej biesiady z gęsiną w roli głównej – która, mam nadzieję, będzie kontynuowana w przyszłości. W imieniu własnym i całej społeczności serdecznie dziękuję państwu Pasichom, lokalnym hodowcom gęsi, pani sołtys Teresie Pasich oraz pracowitym członkiniom Koła Gospodyń Wiejskich w Lgocie Wolbromskiej, na czele z Mariolą Świerczek, za przygotowanie wspaniałej uczty i udaną zabawę – mówiła podczas spotkania mieszkanka Lgoty Wolbromskiej, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Olkuskiego Barbara Haberka.
Podczas biesiady bawiono się znakomicie – salwy śmiechu wywołał konkurs na najsprawniejsze darcie pierza, do którego zaproszono gości biesiady: radnych powiatowych Barbarę Haberkę i Piotra Gamrota, burmistrza Radosława Kusia i jego zastępczynię Dominikę Bugaj oraz Pawła Pacunia, dyrektora Zarządu Drogowego w Olkuszu. Z kronikarskiego obowiązku wypada wspomnieć, że wygrał… burmistrz, który w nagrodę otrzymał jaśka z prawdziwego gęsiego puchu. Rozmawiano też poważnie o problemach mieszkańców wsi i wspólnych planach na przyszłość.
- Jesteśmy jedną społecznością. Mieszkamy obok siebie, tworzymy to samo miejsce i wspólnie odpowiadamy za jego przyszłość. Wieś jest wsią – to tutaj rolnicy mają prawo i obowiązek pracować, a my wszyscy musimy akceptować jej naturalny charakter, bo powinno być oczywistym, że życie na wsi różni się od życia w mieście. Tu naturalną częścią otoczenia jest praca rolników, hodowla zwierząt i produkcja, bez której nie moglibyśmy funkcjonować jako społeczność. Rytm prac polowych – od świtu do zmierzchu – hałas maszyn, zapachy, nawożenie pól, czasem obecność owadów czy większy ruch pojazdów rolniczych – to elementy wpisane w krajobraz naszej miejscowości – wyrażała poglądy wielu obecnych na sali mieszkańców Mariola Świerczek, przypominając gościom, że rolnictwo to nie hobby, tylko ciężka, codzienna praca, która daje nam wszystkim żywność.
- Działki na wsi są tańsze niż w mieście, bo wiążą się ze specyfiką życia w otoczeniu gospodarstw: z sezonowością prac, mniejszą anonimowością, silnymi więziami sąsiedzkimi, a czasem bardziej ograniczoną infrastrukturą. W zamian dają bliskość przyrody, przestrzeń i poczucie bezpieczeństwa, tak bardzo cenione przez mieszkańców miast. Zrozumienie tej równowagi i wzajemny szacunek są kluczowe dla rozwoju Lgoty Wolbromskiej. Mieszkając obok siebie – zarówno ci, którzy są tu od pokoleń, jak i ci, którzy wybrali naszą wieś niedawno – musimy pamiętać, że to tradycja, praca rolników i naturalny rytm wsi tworzą wyjątkowy charakter naszego miejsca. Dzięki temu możemy wspólnie budować harmonijną i zgodną społeczność – podkreślali mieszkańcy Lgoty Wolbromskiej, dla których ważne jest budowanie solidarnej, zgodnej wspólnoty. Dziękowali obecnemu na spotkaniu posłowi Jackowi Osuchowi za pomoc w pozyskiwaniu funduszy na remont „Bydlinki”.
