Reklama

Wolbrom

środa, 01 grudzień 2021 18:23

Dzieje nazw ulic w Wolbromiu

Nazwy ulic w Wolbromiu wzmiankowane są dopiero w XIX wieku, nie wiemy kto i na jakiej zasadzie je nadawał. Wcześniej pojawiają się nazwy miejskich gruntów np. Kotliny i Osmędy (w 1778 roku). Z kolei z dokumentów z 1789 roku znamy nazwy trzech karczm, jakie działały wtedy w Wolbromiu: Suchorowska, Pod Dworem oraz Poberkowska.1 Dwie pierwsze istniały już w 1765 r. Z wizytacji dziekanatu wolbromskiego wynika, że w 1782 r. były w Wolbromiu cztery młyny: Rosochacz, Koziński, Ogonowski, Władykowski2.

Pierwszymi śladami o istnieniu nazw ulic w Wolbromiu są materiały w Archiwum Państwowym w Kielcach dotyczące brukowania w nim ulic. Możemy z nich wyczytać, że wybrukowano: w 1822 r. Rynek i ul. Pilecką (dziś Żwirki i Wigury), w 1828 r. ulice: Krakowską, Miechowską, Zakościelną (dziś Mariacka), Szydłowską (używano wymiennie nazwy Szydłowiecka – prawdopodobnie nazwa pochodziła od szewskich szydeł) – dziś 29-go Listopada a w 1852 r.: Żarnowiecką (dziś Kościuszki), Męczarską (dziś Piłsudskiego) i Lgocką (dziś 20-tu Straconych)3. Natomiast w pracy M. Łyczak „Dzieje Wolbromia” czytamy o wybrukowaniu w 1824 r. wolbromskiego Rynku i ulic: Krakowskiej i Kościelnej4, o „najludniejszej” w 1858 r. ulicy Wolbromia jaką była Miechowska5 i o naprawie w 1864 roku mostów na ulicach: Pileckiej (dziś Żwirki i Wigury) i Lgockiej (dziś 20-tu Straconych).

Z odnalezionych w kieleckim Archiwum Państwowym: rosyjskojęzycznym planie Wolbromia z 1896 r., mapkach geodezyjnych z tegoż samego roku i lat wcześniejszych oraz z kroniki wolbromskiej OSP wynika, że oprócz ww. ulic w końcu XIX w. istniały też ulice: Krzywa, Ogrodowa, Bóźnicza (obecnie Krótka), Szkolna – była wtedy przy niej żydowska szkoła (obecnie Boczna). Na wspomnianym planie carskim obecna 29-go Listopada nazwana jest Szranowska, choć wszystkie inne źródła z tego okresu opisują ją jako Szydłowiecka (Szydłowska). Widzimy też na nim obecne ulice: Orzeszkowej, Górną, 3-go Maja, Staszica, ale nie miały naniesionych nazw i stąd nie wiemy jakie nosiły wtedy nazwy. Po wybudowaniu kolei i Fabryki Westena wytyczono ul. Kolejową (dziś 1-go Maja), co poświadcza książka telefoniczna z 1924 roku.

 

Przełom listopada i grudnia to czas wzmożonej solidarności. Chętni, organizując się w grupy wśród znajomych czy w pracy, przygotowują paczki osobom, do których dotarli wolontariusze. W Wolbromiu piąty raz z rzędu Rodziny otrzymają wsparcie. W naszym rejonie działa 11 wolontariuszy. Odwiedzili łącznie 31 Rodzin, opisali ich historie, które trafiły do ogólnopolskiej bazy. Większość znalazła już swoich Darczyńców, ale niektóre nadal czekają. Być może właśnie Ciebie poruszy czyjaś historia i zechcesz dołożyć swoją cegiełkę?

Wolontariusze zachęcają mieszkańców Wolbromia i okolic, by dołączyli się do pomocy. Zbiórka odbywa się przy współpracy z wolbromskim Zespołem Szkół przy ul. Skalskiej 18, gdzie w tym roku zlokalizowany jest paczkowy magazyn. Zapraszamy do wsparcia potrzebujących Rodzin w czasie tak zwanego Weekend Cudów czyli 10-12 grudnia.

Zachęcamy do przynoszenia:

- żywności trwałej;

- środków czystości,

- materiałów biurowych dla dzieci w wieku szkolnym

Grupa licealistów będzie czekała na Państwa w piątek – 10 grudnia od 13:00 do 16:00, a w sobotę 11 grudnia od 10:00 do 13:00.

Zebrane produkty zostaną od razu zapakowane i przekazane Potrzebującym.

Serdecznie zapraszamy do otworzenia swoich serc i wsparcia Potrzebujących. Dzięki tej pomocy czyjeś Święta mogą być wyjątkowe.

Szlachetna Paczka to program społeczny działający od 2001 roku. Idea jest prosta – chodzi o skojarzenie osób potrzebujących z tymi, którzy tą pomoc chcą dać. Darczyńcy przygotowują dedykowane wsparcie na podstawie list potrzeb przygotowanych przez wolontariuszy. Pomoc obejmuje osoby starsze, samotne, rodziny z dziećmi, osoby z niepełnosprawnością lub takie, które w sposób losowy spotkało w ostatnim czasie jakieś nieszczęście, czy nagła choroba.

poniedziałek, 29 listopad 2021 09:20

Blok na osiedlu Łokietka w Wolbromiu pnie się w górę Wyróżniony

 

Mimo pogarszającej się aury i kłopotów na rynku materiałów budowlanych, firma Andrzeja Bałazego nie zwalnia tempa. Po ponad czterech miesiącach od symbolicznego wbicia w ziemię pierwszej łopaty buduje właśnie trzecie piętro. W pracy sześćdziesięciu pracownikom pomaga wysoki dźwig, który od kilku tygodni góruje nad całym terenem. Blok, pod czujnym okiem inspektora budowy, pnie się w górę codziennie, do późnych godzin wieczornych. W zamyśle inwestorów ma być wizytówką miasta na miarę XXI wieku.

Jak zapewnia Marian Będkowski – prezes spółki NOWUM będącej inwestorem, potencjalni nabywcy mogą zagwarantować sobie cenę nabycia mieszkania do chwili zakończenia budowy. Wystarczy, że wpłacą teraz kwotę rezerwacyjną w wysokości 10 tys. zł i podpiszą umowę przedwstępną. Cena metra kwadratowego przyszłego mieszkania będzie identyczna z tą, która widnieje na oficjalnej stronie spółki – www.nowum.com.pl. Zależy ona oczywiście przede wszystkim od lokalizacji mieszkania i jego wielkości. Na wspomnianej stronie możemy sprawdzić które lokale są już sprzedane, które zarezerwowane, a które czekają jeszcze na nabywców. Możemy zobaczyć rozkład mieszkania, usytuowanie na piętrze, itp. 24 listopada najtańsze, wolne jeszcze mieszkania, kosztowały 6200 za metr kwadratowy (kliknij TUTAJ).

Jak wyjaśnia nasz rozmówca, brakująca do zakupu mieszkania kwota może pochodzić z kredytu zaciągniętego w banku. Może to być np. Bank PKO BP, w którym spółka ma fundusz powierniczy, może to być Bank Spółdzielczy w Wolbromiu, który ma dobrą ofertę, może to być każdy inny bank działający na naszym rynku.

niedziela, 28 listopad 2021 19:22

Wysokie miejsce Oli Kalety w Abu Dhabi Wyróżniony

 

W dalekim Abu Dhabi reprezentantka Polski, trenująca na co dzień w UKS Judo Wolbrom, wywalczyła piąte miejsce.

26 listopada 2021 w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w zawodach cyklu Grand Slam, najlepiej z kadry Polski w judo zaprezentowała się wolbromianka, trenująca na co dzień w UKS Judo Wolbrom – Ola Kaleta.

Ola (52 kg) rozpoczęła od pewnej wygranej przed czasem z Diyorą Keldiyorovą z Uzbekistanu, stosując technikę kouchi-gari oraz sumi gaeshi. W walce ćwierćfinałowej uległa Khorloodoi Bishrelt z Mongolii. W repasażach, podopieczna Czesława Łaksy, pokonała reprezentantkę USA Katelyn Jarrell, co sprawiło, że znalazła się w pojedynku o brąz.
W starciu, którego stawką był najniższy stopień podium, zmierzyła się z Gefen Primo z Izraela. Niestety, nasza reprezentantka musiała uznać wyższość rywalki – po otrzymaniu dwóch kolejnych kar shido, straciła jeszcze punkt przez waza-ari, aż w końcu, po trzecim upomnieniu, przegrała 0:11.
Choć do medalu trochę zabrakło, to z pewnością Oli należą się gratulacje, wszak została 5 zawodniczką turnieju i tym samym uzyskała kolejne 360 punktów w rankingu Światowej Federacji Judo (IJF). Turniej w Abu Dhabi jest najwyższy rangą (Grand Siam) w Pucharze Świata, który jest m.in. podstawą do zakwalifikowania na udział w Igrzyskach Olimpijskich.
Trener klubowy – Czesław Łaksa, wróży sukces sportowy Oli Kalecie na arenie międzynarodowej w najbliższej przyszłości, podkreślając, iż zawodniczka posiada wyjątkowe predyspozycję i talent do tego sportu. Obecnie mistrzyni z Wolbromia przebywa na campie z kadrą Polski w Izraelu, skąd uda się do Spały.
Na zdjęciach: Ola przed walką w Abu Dhabi i Ola podczas treningu z kolegą klubowym – Kubą Substelnym.

UKS Judo Wolbrom

 

Pionierska inicjatywa na naszym terenie

 

O ile trasy szlaków turystyki pieszej na naszym terenie są znane od dawna, stale uzupełniana sieć ścieżek rowerowych także dość szczelnie oplata obecnie Jurę, o tyle uprawiający turystykę w siodle działali do tej pory trochę po omacku. Wiadomo, że koń potrafi przejść niemal wszędzie i znaleźć drogę do stajni nawet w nocy, ale jednak mapka z atrakcyjną krajoznawczo, sprawdzoną i przygotowaną trasą, z pewnością się przyda. Lukę tę zdaje się wypełniać projekt zrealizowany przez Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania „Nad Białą Przemszą”, a którego pomysłodawcą jest... a jakże – Jacek Soska. Oficjalne podsumowanie projektu, z przecięciem symbolicznej wstęgi, miało miejsce 14 listopada nad Zalewem Wolbromskim.

Tam tam, od strony ogródków działkowych, zlokalizowana jest jedna z pięciu stanic dla turystów konnych. W założeniu będzie miejscem na odpoczynek, popas, miejscem dającym schronienie przed deszczem lub oferującym możliwości zorganizowania biwaku. Prawie wszystkie te funkcje przetestowali uczestnicy pierwszego, inaugurującego pikniku. Były oczywiście konie, był poczęstunek dla jeźdźców oraz przybyłych gości, a nawet zaimprowizowany pokaz woltyżerki.

- Nie umiemy pokazać tego, co mamy na obszarach wiejskich – mówił Jacek Soska do przybyłych na uroczystość gości. - Tych urokliwych zakątków obrzeża Jury Krakowsko-Częstochowskiej. To jest pierwsze tego typu przedsięwzięcie, które wskazuje ludziom gdzie mają przyjechać, gdzie się zatrzymać wraz z końmi, gdzie mogą podziwiać rewitalizowany właśnie wolbromski zalew. Tak więc – stanice są, ostatnie konie małopolskie też – ciągnął swoje przemyślenia były poseł i minister, dziękując wielu osobom, które przyczyniły się do realizacji projektu, w tym proboszczowi parafii pw. św. Katarzyny w Wolbromiu, który udostępnił łąkę, na której zlokalizowano jedną ze stanic.

- To faktycznie jest inicjatywa prekursorska na naszym terenie – przyznawał pochodzący z Łobzowa Kazimierz Barczyk – wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego. - Mamy piękny przykład współpracy gmin dwóch powiatów. Powstało coś pięknego, ważnego i dobrego – podkreślał, chwaląc pomysłodawcę projektu i gratulując władzom gmin przystąpienia do realizacji tej inicjatywy.

- Nie będziemy się chwalić co kto wspierał. Za to nam ludzie płacą, żebyśmy pracowali dla dobra mieszkańców i to nie jest żadna nasza wielka zasługa. Cieszę się, że łączy nas energia, zrozumienie dla problemów obszarów wiejskich, bo gdzież budować stanice dla koni i uprawiać jeździectwo, jak nie tu? – pytała retorycznie poseł Agnieszka Ścigaj.

Ale, by mogło dojść do otwarcia tras konnych, trzeba je było wcześniej wyznaczyć w terenie. Tego trudnego zadania podjęło się 6 grup, które przez kilka dni przemierzały w siodłach okoliczne lasy, łąki i bezdroża, podziwiając przy okazji piękno otaczającej nas przyrody w jesiennych kolorach. Wszystkie odebrały nagrody i podziękowania, ale organizatorzy przyznali też specjalne wyróżnienia dla tych zespołów, które najlepiej wywiązały się z zadania. Najwyżej ocenili oni trasę i relację przygotowaną przez grupę nr 1 w składzie: Klaudia Knapik, Malwina Czech, Sebastian Czech, Kamil Czech, Maciej Wymazała. Okazałe puchary trafiły też do rąk członków grupy nr 3, która działała w składzie: Roman Szumyło, Monika Papaj, Katarzyna Pypno, Magdalena Osuch, Magdalena Grande-Jarkiewicz oraz grupy nr 4 w składzie: Maja Rogowska, Kinga Grabda, Karolina Kasprzyk.

Po zakończeniu części oficjalnej był czas na rozmowy w gronie pasjonatów jeździectwa, posilnie się i ogrzanie gorącą herbatą, a także podziwianie pięknych rumaków. Atrakcją spotkania był spontaniczny pokaz woltyżerki w wykonaniu Patrycji Kołpy.

Pomysłodawcy projektu liczą, że realizacja zadania wpłynie na wzrost oczekiwanej liczby odwiedzin turystów – amatorów turystyki konnej, wzmocnienie i poprawę standardów infrastruktury służącej uprawianiu turystyki konnej oraz jej promowanie, a także na promocję potencjału turystycznego dwóch powiatów województwa małopolskiego: olkuskiego i miechowskiego. Stowarzyszenie LGD „Nad Białą Przemszą”, od lat działające na rzecz promocji i rozwoju turystyki oraz rekreacji na naszym terenie, przewiduje wykorzystanie efektów tego projektu podczas swoich dalszych działań.

Już teraz warto zauważyć, że stanica wpisuje się w plany ożywienia rekreacji wokół Zalewu Wolbromskiego, gdzie gmina realizuje właśnie plan budowy ścieżek rowerowo-pieszych, a stanica usytuowana w lesie porębsko-udorskim będzie służyć zapewne nie tylko turystom w siodle. Urokliwą ścieżkę przemierzają bowiem zarówno turyści piesi, jak i rowerowi, a nawet narciarze biegowi. Będą teraz mogli odpocząć nieopodal pozostałości średniowiecznego zamku na pobliskim wzniesieniu. Kolejne stanice wpłyną na ożywienie okolic zalewu w Tczycy i przyciągną turystów na Białą Górę, będącą wszak rezerwatem przyrody na pograniczu gmin Kozłów i Charsznica. Z kolei ta zlokalizowana na polach Jangrota zwróci uwagę na walory przyrodnicze i historyczne gminy Trzyciąż – to przecież zarówno będący w herbie, niezwykle rzadki obuwik z rodziny storczykowatych, dolina Dłubni z klasztorem w Imbramowicach, a także mogiły z okresu I wojny światowej.

Zatem – na koń!!!

Więcej zdjęć w naszej GALERII: https://www.wiesci.info.pl/index.php/galeria/event/sciezkikonneotwarcie