Reklama

Powiat olkuski

wtorek, 09 lipiec 2024 07:40

Nawałnica z gradem przeszła przez Wolbrom Wyróżniony

 

8 lipca w godzinach popołudniowych przez Wolbrom przeszła nawałnica z ulewnym deszczem i gradem. Momentalnie zrobiło się biało jak w zimie. Wiele ulic i posesji zostało zalanych, uszkodzeniu uległy niektóre drogi oraz ich pobocza. Strażacy i służby ratownicze usuwają skutki żywiołu; szacowane są straty.

Komenda Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej informuje, że wieczorem odebrano kilkadziesiąt zgłoszeń, które dotyczyły zalanych posesji i budynków na terenie gmin Wolbrom i Olkusz, gdzie doszło do zalania szpitala. W Kalisiu złamane drzewo spadło na dom.

Wolbromscy ochotnicy prowadzili działania ratownicze w kilkunastu lokalizacjach. Do najtrudniejszych zdarzeń zaliczają:

- uszkodzony dach na budynku jednorodzinnym przy ul. Kilińskiego,

- powalone drzewo na część budynku oraz linie energetyczne przy ul Żwirki i Wigury,

- zerwany dach na budynku produkcyjnym w Łobzowie.

(fot.: Fb OSP Wolbrom)

 

Do trzech razy sztuka

 

W sobotę 29 czerwca, na nowym kompleksie sportowym przy Zespole Szkól ul. Pod Lasem w Wolbromiu, odbył się XV Puchar Lata w Łucznictwie, w którym udział wzięli młodzi zawodnicy z ośmiu klubów południowej Polski. Gościem specjalnym była Wioleta Myszor – zawodniczka kadry narodowej, która będzie reprezentować nasz kraj podczas zbliżających się Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Urodziła się w Wolbromiu i tutaj, pod okiem trenera Bolesława Pluty, uczyła się podstaw tego pięknego, ale jakże wymagającego sportu.

 

- Zaczynałam w Wolbromiu. Tu, do „Dwójki” chodziłam do szkoły i pan Pluta był moim nauczycielem wychowania fizycznego i wtedy po raz pierwszy strzelałam z łuku. Potem był UKS Diana i tak to się zaczęło – wspomina Wioleta. Dość przypadkowo, razem ze swoją koleżanką, trafiły potem do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Żywcu, której specjalnością jest właśnie łucznictwo. - Tam, podczas codziennych treningów, zaczęłam doskonalić swoje umiejętności, zgłębiać tajniki tego sportu.

Po skończeniu szkoły średniej rozpoczęła studia na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie, cały czas uprawiając łucznictwo. Dwa razy w swej karierze była zawodniczką rezerwową kadry narodowej przed wyjazdem na Igrzyska Olimpijskie (do Aten i Pekinu) w łucznictwie zespołowym. Za trzecim razem się udało, choć w konkurencji indywidualnej.

- Walczyłyśmy z dziewczynami o zespół i mieliśmy szanse na kwalifikacje olimpijskie, ale to jest sport i ostatecznie pokonały nas Chinki. Dwa dni potem były kwalifikacje indywidualne, gdzie startowałam w gronie prawie stu zawodniczek, z których tylko osiem mogło liczyć na awans w ramach miejsc dodatkowych. Nie bardzo więc wierzyłam w sukces i tak byłam pochłonięta rywalizacją, że nawet nie zauważyłam, gdy zdobyłam wymaganą ilość punktów. Dopiero trener mi o tym powiedział – gdy mistrzyni opowiada swoje przeżycia nadal słychać w jej głosie silne emocje.

Ale łucznictwo, to nie tylko strzelanie z kilkudziesięciu metrów do kolorowej tarczy. Zawodnik, żeby utrzymać dobrą formę w tej dyscyplinie, musi systematycznie prowadzić trening ogólnorozwojowy, musi odwiedzać siłownię, doskonalić swą psychikę. Jeśli ktoś chce osiągnąć prawdziwy sukces, musi całe swe życie podporządkować treningom.

I tak było w przypadku Wiolety Myszor. Obecnie mieszka kilkanaście kilometrów do Żywca i od 25 lat jest zawodniczką LKS Łucznik. Pracuje w Centralnym Wojskowym Zespole Sportowym, co – jak twierdzi – daje jej oraz innym sportowcom możliwości rozwoju. Zawsze chętnie wraca do Wolbromia, gdzie nadal mieszka jej rodzina, tutaj ma znajomych i przyjaciół. I dobre wspomnienia.

- Mam sentyment do tej szkoły, tutaj chodzą moja siostrzenica i bratanica. Pamiętam, jak na boisku, które było w tym samym miejscu, gdzie teraz jest ten wspaniały kompleks sportowy, z koleżankami spędzałyśmy całe popołudnia. Zawsze mówię, że jestem szczęściarą, bo mogłam być w klasie sportowej, pod okiem pana Bolesława. Nauczył mnie podstaw wszystkich dyscyplin sportowych, które były mi potem potrzebne, czy to w czasie egzaminów na studia, czy podczas treningów. Poznałyśmy podstawy narciarstwa biegowego, łyżwiarstwa, siatkówki, koszykówki, pływania... Ale oczywiście łucznictwo już wtedy było dla mnie na pierwszym miejscu. Strzelałyśmy z koleżankami tutaj, na boisku koło „Dwójki” i na stadionie Przeboju. Miałam super wuefistę – podsumowuje jednym zdaniem.

Założyciel UKS Diana Wolbrom, zasłużony trener i nauczyciel, Bolesław Pluta, uhonorował pamiątkowymi medalami swoją wychowankę, a obecnie olimpijkę – Wioletę Myszor oraz burmistrza Radosława Kusia. Sam odebrał pamiątkową statuetkę za zasługi i zaangażowanie w rozwój łucznictwa od zarządu klubu, który przed wieloma laty tworzył.

- Jako burmistrz Miasta i Gminy Wolbrom jestem bardzo dumny z tego, że nasza rodaczka ma tak wspaniałe osiągnięcia w łucznictwie i bardzo się cieszymy, że udało się pani zakwalifikować na olimpiadę. Wierzymy, że wywalczy pani dobre wyniki i zajmie wysokie miejsce w Paryżu – mówił Radosław Kuś, wręczając naszej mistrzyni bukiet kwiatów. Życzył uczestnikom zawodów wielu sukcesów, dobrej zabawy i gratulował organizatorom przygotowania imprezy.

A oficjalnego jej otwarcia dokonał obecny prezes UKS Diana Wolbrom, Jerzy Pacia. Rywalizowano w kategoriach młodzików, młodzików młodszych oraz dzieci (osobno chłopcy, osobno dziewczęta) oraz w klasyfikacji zespołowej.

 

Relacja z zawodów także w aktualnym wydaniu papierowym Wieści Wolbromskich.

 

wtorek, 25 czerwiec 2024 20:51

Poznają ojczyznę swych przodków Wyróżniony

 

Zwiedzili już zabytkową kopalnię soli w Wieliczce i Wawel, przespacerowali się po Krakowie, uczestniczyli w imprezach organizowanych przez Jastrzębską Spółkę Węglową, a w planach mają wycieczkę do Częstochowy i atrakcje Energylandii oraz poznawanie kultury swych przodków. A wszystko za sprawą Wakacyjnej Szkoły Języka Polskiego dla dzieci Polonii z Bukowiny Rumuńskiej, której organizatorem jest Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych Przyjazna Gmina Wolbrom.


Tak wycieczkę do Wieliczki i Krakowa relacjonuje w mediach społecznościowych Stanisław Osmenda, nauczyciel, członek stowarzyszenia: „Brałem udział w wielu szkolnych wycieczkach, ale takiej dawno nie przeżyłem. Młodzież, mimo zmęczenia, śpiewała rozmaite, wpadające w ucho piosenki. Na moją prośbę, żeby zaśpiewali coś w języku polskim, nie trzeba było długo czekać! To są Rumuni związani z Polską przeważnie w szóstym pokoleniu! Pełen szacun dla młodzieży i opiekunów!”

Grupa uczniów z miejscowości Kaczyka (Cacica) gości w Dworku Jurajskim w Domaniewicach od 20 czerwca. W sobotę spotkali się z nią przedstawiciele władz samorządowych, z burmistrzem Radosławem Kusiem i panią wiceburmistrz Dominiką Bugaj, przewodniczącą Rady Miejskiej Moniką Krzywańską oraz wiceprzewodniczącym Sławomirem Rośkiem na czele. Spotkanie zaszczycił swą obecnością Konsul Honorowy Rumunii w Krakowie Ignat Timar, ale nie mogło zabraknąć przedstawicieli lokalnej społeczności – sołtys Domaniewic Janiny Sypek i przewodniczącej miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich Ewy Mędrek. W spotkaniu udział wzięli także nauczyciele, którzy przed laty zapoczątkowali kontakty pomiędzy naszymi miejscowościami, w tym Małgorzata Krężel, która koordynuje obecny projekt.

Opiekunami grupy rumuńskiej są: Andronic Gheorghe – dyrektor szkoły w Kaczyce, instruktor Monica Cehaniuc i nauczyciele – Robert Cehaniuc oraz Georgeta Irina Sahlean.

Przedsięwzięcie jest kontynuacją działań podejmowanych od 2003 roku przez nieistniejące już Gimnazjum Nr 3 w Wolbromiu, które wraz z „Caritas” Diecezji Sosnowieckiej nawiązało współpracę ze środowiskiem Polonii na rumuńskiej Bukowinie. Wzajemne kontakty trwały nieprzerwanie do 2019 roku, a przerwała je pandemia koronawirusa.

Tegoroczny pobyt uczniów z Kaczyki finansowany jest dzięki grantowi Fundacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej, dotacji Fabryki Taśm Transporterowych Wolbrom SA, wsparciu Urzędu Miasta i Gminy Wolbrom oraz Domu Kultury; partnerem jest Miejsko - Gminne Centrum Medyczna "WOL-MED".

Uczestnikami Wakacyjnej Szkoły są dzieci pochodzące z rodzin mających polskie korzenie z Kaczyki i okolic. Ich przodkowie pojawili się na tych terenach już pod koniec XVIII wieku. Byli to górnicy wyjeżdżający tam w celu budowania kopalni soli. Część z nich wciąż kultywuje polską tradycję, język i zwyczaje.

poniedziałek, 17 czerwiec 2024 11:55

Wolbrom ma panią wiceburmistrz Wyróżniony

 

17 czerwca burmistrz Miasta i Gminy Wolbrom Radosław Kuś powołał na stanowisko swojego zastępcy panią Dominikę Bugaj.

Nowo wybrana zastępczyni burmistrza jest absolwentką Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie, posiada kilkunastoletnie doświadczenie zawodowe w jednostkach samorządu terytorialnego, instytucjach publicznych i rolniczych, ma kwalifikacje w zakresie kierowania placówką i zarządzania zespołem pracowników.
W ostatnich latach pełniła funkcję kierownika Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a wcześniej kierownika Placówki Terenowej KRUS w Wolbromiu. Pracowała także m.in. jako inspektor w ARiMR oraz jako specjalista Działu Inżynierii Ruchu i Uzgodnień w Zarządzie Drogowym w Olkuszu.

Dominika Bugaj startowała w ostatnich wyborach samorządowych na stanowisko wójta Gminy Trzyciąż z KWW Pewna Przyszłość; uzyskała 893 głosy.

 

czwartek, 13 czerwiec 2024 17:33

BOOKCROSSING W WOLBROMIU Wyróżniony

 

Już jest pierwsza w Gminie Wolbrom oficjalna półka bookcrossingowa. Dołączyliśmy tym samym do międzynarodowej społeczności popularyzatorów czytelnictwa.

 

Tegoroczny Dzień Bibliotekarza i Bibliotek społeczność Zespołu Szkół w Wolbromiu (ul. Pod Lasem 1) uczciła wyjątkowo, zakładając pierwszą w naszej gminie oficjalną półkę bookcrossingową – robiąc tym samym prezent wszystkim miłośnikom książek i czytania. Jest to czterodrzwiowa kolorowa metalowa szafka, znajdująca się przy Publicznym Przedszkolu nr 2 w Wolbromiu, na wprost budynku Szkoły Podstawowej nr 2 im. Adama Mickiewicza w Wolbromiu. Mamy nadzieję, że dzięki swej lokalizacji, będzie służyć dzieciom, młodzieży i dorosłym czytelnikom – nie tylko przedszkolakom, uczniom i ich rodzinom, ale także okolicznym mieszkańcom i gościom. Ważne jest to, że można z niej korzystać o dowolnej porze, siedem dni w tygodniu.

 

Czym jest bookcrossing?

Bookcrossing to niecodzienna forma popularyzowania książek i czytelnictwa poprzez nieodpłatne ich przekazywanie metodą „podaj dalej”. Bookcrossing polega na zostawianiu przeczytanych książek na specjalnie przeznaczonych do tego celu półkach, po to, by znalazca mógł je przeczytać i znów puścić w obieg. To bezinteresowna przyjemność dzielenia się literaturą, budowanie więzi między czytelnikami, skuteczny sposób integracji. Bookcrossing stwarza możliwość wymiany książek na inne, daje szansę czytania tym, których nie stać na ich zakup.

 

Czytelniku,

jeżeli któraś książka znajdująca się na półce Cię zaciekawiła, możesz zabrać ją do domu, przeczytać i znów podać dalej, przynosząc na półkę. Książkę możesz, ale nie musisz, zarejestrować na stronie internetowej www.bookcrossing.pl by prześledzić jej wędrówkę i losy. Jeśli masz w domu książkę, do czytania której nie wrócisz, która zajmuje miejsce na strychu, w piwnicy – podziel się nią z innymi, zostawiając ją w tej szafce i podaruj jej „drugie życie”, ciesząc innych czytelników.

Więcej szczegółowych informacji o tej międzynarodowej akcji na stronie internetowej: www.bookcrossing.pl

Anna Starostecka