Reklama

środa, 30 czerwiec 2021 14:57

„Krzyż Małopolski” dla Marka Hołdy Wyróżniony

 

Miechowski artysta malarz – Marek Hołda, wyróżniony został Złotą Odznaką Honorową Województwa Małopolskiego „Krzyż Małopolski”. W imieniu wicemarszałka Łukasza Smółki odznaczenie wręczył przewodniczący Rady Powiatu Krzysztof Świerczek na rozpoczęcie wernisażu z okazji 40-lecia pracy twórczej artysty.

- To święto nie tylko samego artysty, ale i całego Miechowa – podkreślał dyrektor BWA Paweł Olchawa, otwierając wystawę w Galerii "U Jaksy" oraz Muzeum Ziemi Miechowskiej. Wspomniał, iż artysta od wielu lat współpracuje z galerią, wielokrotnie uczestniczył w Międzynarodowych Plenerach Malarskich „Barwy Małopolski”, miał też swoją wystawę indywidualną w 1999 roku. - Już 40 lat Marek Hołda dostarcza nam wrażeń, uniesień i refleksji swoją sztuką. Dokumentuje ważne wydarzenia związane z historią Miechowa. Twórczość artysty charakteryzuje się szerokim wachlarzem tematycznym, podpartym doskonałym warsztatem artystycznym, pełnym kolorów, dźwięków, symboliki i metafor.

- Dla artysty taka rocznica i święto w takim otoczeniu, oprawie i towarzystwie, to jest coś, co może sobie tylko wymarzyć, zwłaszcza jeśli dzieje się to wszystko w jego rodzinnym mieście – podkreślał Marek Hołda. Opowiadał o genezie i swej artystycznej drodze. Wspomniał o artyście, który szczególnie inspirował go w pracy twórczej – Romanie Breitenwaldzie, związanym po II wojnie światowej z Miechowem.

Gratulacje z okazji jubileuszu złożył artyście starosta Jacek Kobyłka, zaś burmistrz Dariusz Marczewski przekazał wyrazy uznania dla twórczości i dokonań malarza. Wydarzenie uświetnił swą muzyką Stanisław Słowiński - skrzypek, aranżer, kompozytor, producent muzyczny, laureat wielu prestiżowych nagród i wyróżnień.

Z okazji wystawy Galeria „U Jaksy” wydała album poświęcony twórczości Marka Hołdy, sfinansowany przy wsparciu Starostwa Powiatowego w Miechowie oraz Urzędu Gminy i Miasta Miechów.

Więcej zdjęć w naszej GALERII:

https://www.wiesci.info.pl/index.php/galeria/event/holda-40

 

 

Policjanci z Komisariatu Policji w Kluczach prowadzą czynności w sprawie nietrzeźwej matki, która 25 czerwca sprawowała opiekę nad 3-letnią córką. Mając ponad 2,7 promila 30-latka wsiadła do auta i próbowała odjechać z małym dzieckiem.

Świadkami tej sytuacji były osoby, które widziały, jak zataczająca się kobieta idzie z małym dzieckiem z placu zabaw, po czym wsiada do auta i próbuje odjechać. O sytuacji natychmiast powiadomiono policję. 30-latka podczas interwencji zachowywała się agresywnie, krzyczała i próbowała uszkodzić radiowóz. Nie chciała poddać się badaniu na zawartość alkoholu. powiadomiono więc ojca dziewczynki, który natychmiast zjawił się na miejsce i zaopiekował się córką. Kobietę natomiast przewieziono do komisariatu, gdzie zbadano stan jej trzeźwości. Okazało się, że ma ponad 2,7 promila alkoholu. Wobec kobiety zostało wszczęte postępowanie, w związku z podejrzeniem narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia małoletniej córki oraz podejrzeniem prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo materiały sprawy trafią do Sądu Rejonowego Wydziału Rodzinnego i Nieletnich, który dokładne zbada sytuację rodzinną małoletniej i podejmie dalsze decyzje opiekuńcze.

środa, 30 czerwiec 2021 08:53

Urna okazała się niepotrzebna Wyróżniony

 

Podczas sesji Rady Miejskiej w Wolbromiu 29 czerwca, oprócz wysłuchania raportu o stanie gminy, głosowania nad wotum zaufania i absolutorium dla burmistrza Adama Zielnika za 2020 rok, radni mieli także głosować (w sposób tajny) wniosek o odwołanie przewodniczącego Bartłomieja Żurka. Niestety, przygotowana w tym celu urna okazała się niepotrzebna, gdyż punkt ten został usunięty z porządku obrad na wniosek radnego Zdzisława Pasicha. Za wnioskiem głosowało 13 radnych, przeciw było 6 (Radosław Kuś, Ireneusz Mudyń, Czesław Gbyliczek, Agata Kamionka, Monika Krzywańska, Marek Ciepał), a sam zainteresowany wstrzymał się od głosu (w obradach nie uczestniczył radny Zbigniew Żyła).

Burmistrz uzyskał wotum zaufania 14 głosami "za", przy 6 przeciwnych, ale za udzieleniem mu absolutorium głosowali już wszyscy obecni w tym dniu na sesji, podobnie jak nad uchwałą w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego z wykonania budżetu gminy za miniony rok.

 

 

 

Zbliżające się wakacje motywują, by wsłuchać się w siebie i zadbać o zdrowie. Jednym z postanowień może być rzucenie palenia, czy rzeczywiście alternatywne produkty zawierające nikotynę mogą w tym pomóc?
Przyjrzyjmy się alternatywom dla palaczy. Niedawno prof. Frank Baeyens z Katolickiego Uniwersytetu w Leuven (Belgia) poinformował, że prowadzone na jego macierzystym uniwersytecie badania dowodzą, iż  40 proc. Belgów, którzy podjęli zakończoną sukcesem próbę rzucenia palenia, używało podczas tego procesu e-papierosów. Do podobnych wniosków doszli autorzy siódmego raportu Public Health England (PHE)1, brytyjskiej instytucji zdrowia publicznego, który mówi, że e-papierosy są nawet  bardziej skutecznym narzędziem wspomagającym porzucenie palenia, niż nikotynowa terapia zastępcza. Przez wiele lat palacze szukający alternatyw mieli do wyboru jedynie metody farmakologiczne, ale w ostatnich latach zyskiwali coraz więcej możliwości wyboru produktów, które potencjalnie mogą redukować szkodliwy wpływ nałogu na zdrowie. Na rynku istnieje kilka kategorii: wspomniane e-papierosy, cieszące się coraz większa popularnością produkty do podgrzewania tytoniu, np. glo Hyper, a także zupełnie nowe w Polsce doustne saszetki nikotynowe. Saszetki zostały umieszczone na opracowanej przez naukowców tzw. skali risk continuum (przedstawiającej poziom ekspozycji konkretnych produktów na toksyny), jako mniej szkodliwe od wszystkich alternatyw dla tradycyjnych papierosów - poza nikotynową terapią zastępczą, czyli wspomnianymi gumami i plastrami.
Saszetki nikotynowe są dużo mniej szkodliwe od standardowego papierosa nie tylko dlatego, że nie wytwarzają dymu, ale nie zawierają tytoniu, a tylko nikotynę. Umożliwiają jej dostarczenie w różnych stężeniach, ale bez wytwarzania substancji smolistych i zapachów. Jest to rozwiązanie prawie w 100 proc. mniej szkodliwe od klasycznych papierosów, o czym powinni pamiętać palacze, którzy szukają drogi rozstania z nałogiem. Saszetkom nikotynowym wnikliwie przygląda się miedzy innymi także prof. Andrzej Sobczak ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, który na swoim blogu2 pisze: - Niewątpliwie mamy do czynienia z najmniej szkodliwym dla palaczy alternatywnym produktem dostarczającym nikotynę. Jeśli palacze zdobędą się na wysiłek aby całkowicie przejść z palnych wyrobów tytoniowych na woreczki nikotynowe, będzie to tylko z korzyścią dla ich zdrowia, a być może również wspomoże to proces uniezależnienia się od nikotyny.  Wiadomo - najlepiej porzucić wszelkie używki, ale jeżeli wydaje się to zbyt trudne, warto postawić na potencjalnie mniej toksyczne rozwiązania - tym bardziej, że saszetek nikotynowych, np. dostępnych od czerwca w Polsce VELO,  można używać dyskretnie, właściwie w każdym miejscu, bez szkody i dyskomfortu dla innych. Nadchodzące wakacje często wiążą się z długimi podróżami, czasem wspólnym (publicznym) środkiem transportu, więcej czasu spędzamy w towarzystwie, (któremu może przeszkadzać zapach tytoniu, nie mówiąc już o szkodliwości biernego palenia), a wreszcie ten wolny czas może być kolejnym pretekstem, by podjąć wyzwanie i zadbać o swoje zdrowie.

* * *

1. https://www.gov.uk/government/publications/vaping-in-england-evidence-update-february-2021/vaping-in-england-2021-evidence-update-summary

2. https://asobczak.com.pl/woreczki-nikotynowe-nowy-rewelacyjny-jak-sie-wydaje-produkt-pomocny-w-redukcji-szkod-wywolanych-paleniem-tytoniu/

 

wtorek, 29 czerwiec 2021 08:01

Szukamy nazwy dla obwodnicy Wolbromia Wyróżniony

 

Niedawno oddane do użytku odcinki obwodnicy Wolbromia dają szansę radnym Miasta i Gminy Wolbrom do godziwego upamiętnienia mocno związanego z naszym miastem 1 Pułku Ułanów Krechowieckich im. płk. Bolesława Mościckiego. Aż się prosi, żeby wykorzystać nadarzającą się okazję i nadać tej trasie nazwę „Aleja Ułanów Krechowieckich”, ewentualnie „Aleja 1 Pułku Ułanów Krechowieckich”.

Na początek trochę historii

Wspomniany Pułk wywodzi się w prostej linii od dwóch ochotniczych szwadronów kawalerii, sformowanych w roku 1915 w ramach tzw. Legionu Puławskiego. Ułani wzięli udział w I wojnie światowej po stronie państw ententy, w składzie Armii Rosyjskiej. Po wielu perturbacjach szwadrony przekształciły się początkowo w dywizjon, a ostatecznie w Pułk Ułanów Polskich, o znacznej autonomii wobec władz rosyjskich. W szczytowym okresie rozwoju Pułk liczył ok. 1072 ułanów w 6 szwadronach, a organizacyjnie wchodził w skład I Korpusu Polskiego, dowodzonego przez gen. Józefa Dowbor – Muśnickiego, późniejszego dowódcy jedynego wygranego zrywu narodowego, jakim było Powstanie Wielkopolskie. Przewrót bolszewicki w Rosji mocno skomplikował sytuację wojsk polskich na kresach wschodnich. Od zachodu zagrażały im wojska niemieckie, a od wschodu bolszewickie. Ostatecznie gen. Muśnicki zdecydował się, w porozumieniu z Niemcami, dokonać demobilizacji wojska. Większa część ułanów powróciła do kraju, czyli na tereny dawnego Królestwa Polskiego, a pozostali postanowili przedzierać się małymi grupami na Półwysep Murmański i na Kubań, w celu kontynuowania walki z bolszewikami.

 

Po 13 latach do siatki połączeń Kraków Airport wraca bezpośrednie połączenie na trasie Nowy Jork - Kraków - Nowy Jork (lotnisko JFK).

25 czerwca odbyła się uroczysta inauguracja połączenia. Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT, który przyleciał z lotniska JFK, tradycyjnie powitany został na płycie krakowskiego lotniska salutem wodnym. Przecięcia wstęgi dokonali honorowi goście uroczystości: Andrzej Adamczyk - ministeriInfrastruktury, Witold Kozłowski - marszałek województwa małopolskiego, dr Patrick T. Slowinski – konsul generalny Stanów Zjednoczonych, Bogusław Kośmider – zastępca prezydenta Krakowa ds. obsługi mieszkańców, Szymon Strzelichowski – dyrektor generalny Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, Grzegorz Biedroń – prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej i radny województwa, Krzysztof Moczulski – rzecznik prasowy PLL LOT oraz Radosław Włoszek - prezes zarządu Kraków Airport.

To drugie transatlantyckie połączenie – po Chicago – oferowane przez narodowego przewoźnika z Kraków Airport. Podróż na trasie liczącej 7 tys. km trwa 8 godz. 40 min. W tym roku rejsy realizowane są 1 raz w tygodniu, od 25 czerwca (pierwszy przylot) do 25 września (ostatni wylot). Samolot narodowego przewoźnika będzie lądował w Krakowie w piątki o 8:55, zaś w soboty o 13:00 będzie wyruszał w drogę za Atlantyk.

(źródło: Biuro Prasowe UMWM)

wtorek, 29 czerwiec 2021 07:14

Sieć ścieżek konnych północnej Małopolski Wyróżniony

 

Mamy szlaki turystyczne piesze, mamy trasy rowerowe i stale budowane są nowe, ale ścieżek dla miłośników turystyki konnej, w naszej części Małopolski nie ma. A rekreacja w siodle jest coraz popularniejsza i dobrze byłoby wytyczyć kierunki i tereny, po których mogłaby się bezpiecznie odbywać, przygotować niezbędną infrastrukturę i oznakowanie. Tym oczekiwaniom wychodzi naprzeciw projekt zgłoszony przez Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania „Nad Białą Przemszą”, który obejmuje teren powiatów olkuskiego i miechowskiego.

Projekt „Sieć ścieżek konnych północnej Małopolski” właśnie zgłoszony został do programu Małopolska Gościnna. W ramach zadania przeprowadzona zostanie inwentaryzacja obszaru objętego projektem pod kątem zasobów turystyki konnej oraz bazy gastronomiczno - noclegowej.
Zaplanowano wytyczenie tras turystycznych dla organizacji wycieczek i rajdów konnych, stworzenie 3 stanic konnych, będących miejscem odpoczynku i wytchnienia jeźdźców oraz koni, które zostaną usytuowane w pobliżu najciekawszych, choć nie zawsze znanych szerokiemu gronu odbiorców, atrakcji turystycznych. Projekt zakłada przeprowadzenie akcji promocyjnej oraz wydanie przewodnika w formie aplikacji mobilnej, a także mapy zawierające proponowany przebieg rajdów konnych oraz atrakcji turystycznych północnej części Małopolski.
Planowane ścieżki konne przebiegać będą przez najciekawsze miejsca powiatów olkuskiego i miechowskiego, w tym m.in. Rezerwat przyrody Biała Góra, Pustynię Błędowską, Dolinę Wodącej czy zalew w Tczycy. Termin realizacji projektu: 01.06.2021 – 31.12.2021r.
Jak informują pomysłodawcy, wśród których jest znany w regionie propagator sportów i rekreacji w siodle Jacek Soska, planowane przedsięwzięcie ma na celu rozszerzenie wachlarza świadczonych usług o te związane z turystyką konną na obszarze powiatów olkuskiego i miechowskiego, gdzie – mimo sporego zainteresowania tego typu aktywnym wypoczynkiem – brakuje takich miejsc.
Dyrektor biura LGD „Nad Białą Przemszą” Barbara Nowakowska-Mossór chwali pomysł. Uważa, że dobrze byłoby w ten sposób połączyć znane atrakcje turystyczne dwóch sąsiednich powiatów. Informuje o przychylnym podejściu do tej inicjatywy wójta gminy Klucze Norberta Bienia, ale liczy także na wsparcie Lasów Państwowych, Parków Krajobrazowych oraz innych instytucji działających na tym terenie.
- Mamy świadomość, że rynek usług turystycznych – mocno osłabiony przez pandemię COVID-19 – potrzebuje wsparcia. Dlatego w tej edycji konkursu Małopolska Gościnna przewidzieliśmy blisko 3 miliony złotych na dofinansowanie projektów turystycznych realizowanych przez organizacje pożytku publicznego. Liczymy na ciekawe, nowatorskie pomysły, które wzmocnią wizerunek Małopolski jako atrakcyjnego i przede wszystkim bezpiecznego kierunku turystycznego, a także będą promować mniej znane rejony naszego regionu – mówi wicemarszałek województwa małopolskiego Tomasz Urynowicz. Wydaje się, że inicjatywa wytyczenia ścieżek konnych bardzo dobrze wpisuje się w założenia tegorocznego naboru.
Kolejna edycja „Małopolski Gościnnej” – konkursu, w którym projekty mogą składać organizacje pożytku publicznego działające w obszarze turystyki oraz krajoznawstwa i angażujące się w promocję turystyczną Małopolski – to szansa na realizację ciekawych przedsięwzięć turystycznych. Konkurs przewiduje wsparcie realizacji projektów z zakresu tworzenia, aktywizacji i promocji produktów i ofert turystycznych, w tym w zakresie turystyki rowerowej oraz ekoturystyki, poprawy standardu infrastruktury turystycznej oraz kształtowania przestrzeni turystycznej regionu, rozwoju oferty wydarzeń i przedsięwzięć środowiska branży turystycznej oraz podnoszenia kompetencji przedsiębiorców i osób pracujących w sektorze turystyki.

 

Skawina, Niepołomice, Krzeszowice, miasta Nowy Targ i Oświęcim – to małopolskie samorządy, które chcą wprowadzić całkowity zakaz palenia węglem od 1 stycznia 2030. Na ich terenach właśnie rozpoczynają się konsultacje społeczne lokalnych uchwał antysmogowych. Gminy, które zdecydują się na lokalne prawo antysmogowe, uzyskają preferencje w dostępie do środków Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2021-2027.

Lokalne uchwały antysmogowe wyprzedzają regulacje wojewódzkie. Wg uchwały antysmogowej dla Małopolski, do końca 2022 roku należy wymienić piece pozaklasowe, tzw. kopciuchy. Nadal jednak można będzie stosować węgiel w nowoczesnych urządzeniach grzewczych. Coraz więcej małopolskich samorządów decyduje się na odważniejsze kroki. Zachęca do tego znacząca poprawa jakości powietrza w Krakowie, gdzie od września 2019 obowiązuje całkowity zakaz stosowania paliw stałych. Oprócz wymienionych Skawiny, Niepołomic, Krzeszowic, miast Nowy Targ i Oświęcim, o lokalnym zakazie stosowania węgla dyskutują samorządy miast Tarnów, Rabka-Zdrój i gmin Zabierzów, Czarny Dunajec.

Lokalne uchwały antysmogowe będą przyjmowane przez sejmik województwa małopolskiego na wniosek gmin i po podjęciu przez radę gminy odpowiedniej uchwały kierunkowej, wypracowanej w procesie konsultacji. Największą korzyścią z przyjęcia uchwał lokalnych będzie zdrowie mieszkańców – szybsze osiągnięcie jakości powietrza zgodnej z polskimi i europejskimi normami. Dodatkowa korzyść to preferencyjne traktowanie takich gmin przy podziale środków z Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2021-2027.

Jednak aby wprowadzać ograniczenia, samorządy lokalne muszą także zapewnić mieszkańcom pomoc w wymianie pieców: przede wszystkim aktywność ekodoradców, funkcjonowanie punktu obsługi programu dotacyjnego Czyste Powietrze oraz wsparcie dla osób dotkniętych tzw. ubóstwem energetycznym.

(źródło: Biuro Prasowe UMWM)

Mnich wprowadził Jastrzębiec do futbolowego nieba

Była 88. minuta hitowego starcia pomiędzy Szreniawą Koszyce a Jastrzębcem Książ Wielki. Futbolówkę z autu na wysokości pola karnego wrzucał prawy obrońca gości – Dominik Sarna. Piłka dotarła na głowę do największej gwiazdy zespołu Roberta Banaszka – Brazylijczyka Wibsona Oliveiry Souzy, który przedłużył ją do innego Dominika – Mnicha.  Zawodnik o mocno metafizycznym nazwisku znalazł się osiem metrów przed bramką i nie zastanawiając się ani chwili posłał „gałę” do siatki. Była ta dopiero druga bramka w sezonie tego gracza, za to na pewno najcenniejsza w karierze. Marzenia stały się rzeczywistością –Jastrzębiec po raz pierwszy w historii zagra na szczeblu ligi okręgowej!

    - Moje odczucia? Przede wszystkim satysfakcja, że udało nam się dopiąć swego w pojedynku z Koszycach, bo właśnie remis dawał nam awans, a chcieliśmy także uniknąć napięcia w ostatnim meczu u siebie z Galicją Raciborowice.  No i udało się! – pisał nam szkoleniowiec i bezwzględnie jeden z naczelnych architektów sukcesu Jastrzębca – Robert Banaszek. 60 zdobytych punktów, 111 goli (zdecydowanie najwięcej w rozgrywkach), zaledwie pięć porażek w 26-ciu starciach. Plus miano najatrakcyjniej grającej ekipy nie tylko krakowskiej A klasy, lecz także całego powiatu miechowskiego. Futbol czasami bywa jednak sprawiedliwy. Za starcie z Wierzbowianką w 30. kolejce (a w zasadzie jego brak) podopieczni Banaszka zgarną trzy punkty walkowerem.
19 czerwca na swoim obiekcie Jastrzębiec czekał zatem ostatni mecz w sezonie z Galicją Raciborowice, a potem tak długo wyczekiwany szał radości po największym sukcesie w historii siedemnastoletniego klubu.  

Jaskółki przepowiedziały… jesień w lidze okręgowej

    Podtytuł przyszedł do głowy zupełnie spontanicznie, w czym dopomogła sama natura. Podczas przerwy na wodę dla piłkarzy obydwu drużyn (upał dawał się we znaki) nad murawą w Książu Wielkim zaczęły urządzać sobie zawody jaskółki – symbol wiosny, jak również burzy. Ciekawe, czy będzie to dobra wróżba na przyszłość Jastrzębca w rozgrywkach  wyższego szczebla? Przekonamy się. Pocieszne ptaszki na pewno nie zwiastowały przegranej podopiecznych Roberta Banaszka w finałowym pojedynku sezonu 2020/2021.
    Na nieco słabszą dyspozycję gospodarzy złożyło się kilka czynników: rozluźnienie spowodowane wywalczeniem awansu, momenty dekoncentracji związane z oczekiwaniem na końcowy gwizdek oznajmujący początek wielkiego świętowania oraz nieobecność najlepiej wyszkolonego technicznie zawodnika – Wibsona Oliveiry Souzy. Brazylijczyk musiał pauzować z powodu nadmiaru żółtych kartek. Piłkarz rodem z kraju kawy już wkrótce wyjedzie na testy do czwartoligowego zespołu z Włoch – Mondovi (przełom lipca i sierpnia). Po nich ma zamiar powrócić do drużyny Jastrzębca. No i do tego ta przepiękna, słoneczna i niezwykle upalna pogoda, która niezbyt sprzyjała rozgrywaniu meczów piłkarskich, piknikowaniu za to jak najbardziej.
    Galicja z Raciborowic nie po to jednak przejechała kilkadziesiąt kilometrów, by kłaniać się przed mistrzem ligi na murawie. Goście wykorzystali niemal wszystkie okazje, jakie im się nadarzyły, wykorzystując a to błędy obrońców, a to golkipera. Do tego mieli wsparcie wspaniale dysponowanego Kusi między liniami własnej bramki. 33-letni bramkarz grał niezwykle pewnie, bez wpadek, bardzo pewnie zachowywał się przy dośrodkowaniach zawodników Jastrzębca oraz ich próbach z daleka. W szeregach gospodarzy z kolei akcje napędzali niezmordowany, agresywnie pochylony z piłką przy nodze Zyguła czy przebojowy Przeździk, po którego kolejnych dryblingach, rajdach i uderzeniach człowiek zastanawiał się, jak to możliwe, że ma on dopiero dziewiętnaście lat…
    Podsumowując niedzielny pojedynek – goście zagrali składnie i skutecznie, nie pozwalając Jastrzębcowi na zbyt wiele. Czasami zresztą miało się wrażenie, iż gospodarze tak mocno skupiali się na ofensywie, że popełniali pomyłki w defensywie. Do tego goście mieli świetnie czującego się Kusia, który odbijał, co tylko się dało. Gol Kaźmierczyka okazał się ostatnim dla ekipy z Książa Wielkiego w tym sezonie. Dziwny to mecz, gdy na środku boiska po jego zakończeniu cieszą się przegrani, a zwycięzcy gratulują pokonanym.
Awansu oczywiście!

Lista strzelców Jastrzębca w sezonie 2020/21:
31 – Wibson Souza Oliveira
16 – Arkadiusz Krawiec
10 – Bartosz Czekalski
 9 – Arkadiusz Przeździk
7 – Arkadiusz Rojewski
6 – Łukasz Gądek, Patryk Kaźmierczyk
5 – Damian Zyguła, Patryk Krawiec
4 – Robert Banaszek
3 – Norbert Górski, Mateusz Giełażyn
2 – Dominik Mnich, Patryk Szot
1 – Tomasz Cielesta, Dominik Sarna, Jakub Leń
Dwa trafienia klub zawdzięcza bramkom samobójczym.

Tabela A klasy (Kraków I) na kolejkę przed końcem sezonu:
1.     Jastrzębiec Książ Wielki    27    60    111:36        
2.     Szreniawa Koszyce          27    58    73:29        
3.     Partyzant Dojazdów         27    52    78:41        
4.     Ekler Baranówka             27    51    83:41        
5.     Bibiczanka Bibice            26    48    64:34        
6.     Galicja Raciborowice        27    47    84:60        
7.     Słomniczanka II              27    44    59:54        
8.     Błękitni II Modlnica         28    39    60:59        
9.     Płomień Kościelec           26    35    42:47        
10.     Prądniczanka II            27    33    56:63        
11.     Czarni 03 Grzegorz.      27    31    60:86    
12.     Michałowianka             27    31    58:68    
13.     Spartak Wielkanoc-G.    27    28    50:85        
14.     Strażak Goszcza            27    14    36:125        
15.     Wierzbowianka Wierzbno*    27    4    15:101    
* Wierzbowianka Wierzbno wycofała się z rozgrywek po rundzie jesiennej.

piątek, 25 czerwiec 2021 14:01

Liczymy straty po burzy i gradobiciu Wyróżniony

 

63 uszkodzone budynki mieszkalne i gospodarcze w gminie Wolbrom. To bilans strat odnotowanych rano 25 czerwca, po przejściu burz z gradobiciem w godzinach wieczornych dnia poprzedniego. Zgłoszenia do służb ratowniczych i władz samorządowych cały czas jednak spływają, a strażacy mają pełne ręce roboty. Najwięcej szkód ma miejsce w sołectwach: Jeżówka, Boża Wola, Podlesice II i Poręba Dzierżna.

Nie odnotowano zerwania dachów. Najczęściej są one podziurawione przez grad, jak to ma miejsce np. w Porębie Dzierżnej, gdzie woda zalała sale lekcyjne tamtejszej szkoły. Wiele dachów pokrytych płytami eternitowymi jest podziurawionych jak przysłowiowe sito (patrz zdjęcie).

Obecnie tworzone są zespoły do oszacowania strat w gospodarstwach i na polach uprawnych. Władze samorządowe czekają na informacje o pomocy finansowej z budżetu państwa. Na oficjalnej stronie UMiG powinna ukazać się informacja jak i gdzie poszkodowani mogą składać wnioski dotyczące pomocy.