Reklama
Wyświetlenie artykułów z etykietą: Środowisko
Tauron wybuduje niskoemisyjną ciepłownię dla wolbromskich osiedli
Pod koniec 2027 roku, bloki na osiedlach po północnej stronie Wolbromia, będą ogrzewane energią z nowej, niskoemisyjnej ciepłowni o mocy ok. 4 MWt. Obecnie, na bazie umów podpisanych przez Wolbromską Spółdzielnię Mieszkaniową oraz wsparciu władz samorządowych, trwają prace przygotowawcze i projektowe związane z budową źródła, w oparciu o paliwo gazowe. Planowany koszt inwestycji, około 10 mln zł, w całości poniesie firma Tauron Ciepło. Jak zapewnia Ireneusz Perkowski – wiceprezes zarządu spółki, ceny jakie będą płacić za ogrzewanie mieszkań lokatorzy, powinny w wyniku tych działań zmaleć.
- Nowy, ekologiczny system ciepłowniczy to realna szansa na czystsze powietrze i lepszy komfort życia mieszkańców Wolbromia. Dzięki inwestycji firmy Tauron Ciepło zyskamy nowoczesne, bezpieczne i bardziej efektywne źródło ogrzewania dla naszej społeczności – mówił na spotkaniu 28 stycznia burmistrz Radosław Kuś. Inwestycja zapewni przyjazne środowisku ogrzewanie dla około 3000 mieszkańców Wolbromia.
- Ten projekt to przykład, jak ambitne cele dekarbonizacji można przełożyć na konkretne, nowoczesne rozwiązania służące mieszkańcom. W Wolbromiu zaplanowaliśmy budowę tzw. wyspowego źródła produkcji ciepła, zaprojektowanego na potrzeby miasta i jego mieszkańców. Inwestycja w tę nowoczesną, ekologiczną jednostkę, przełoży się przede wszystkim na konkretne korzyści – niższe koszty ogrzewania, komfort i czystsze powietrze – przekonywał prezes Perkowski.
Spotkanie w auli szkoły na osiedlu Władysława Łokietka, poprzedziła lekcja pokazowa oraz inauguracja piątej edycji kampanii edukacyjnej #WeźNieSmoguj #WeźOddychaj, którą poprowadzili nauczyciele – Małgorzata Janiec i Piotr Siewiorek, a wzięli w niej udział uczniowie z klasy VII i IV Szkoły Podstawowej Nr 1. Ta ekologiczna kampania, prowadzona przez Tauron Ciepło od 2020 roku, skierowana jest do dzieci i młodzieży szkół. Ma na celu pokazanie w jaki sposób rozwój ciepła sieciowego wpływa na ograniczenie smogu w miastach.
NIE dla rezerwatu "Dolina Udorki"
Mieszkańcy Udorza i kilku okolicznych sołectw, którzy spotkali się 23 stycznia w miejscowej remizie OSP, wyrazili zdecydowanie negatywną opinię na temat proponowanego utworzenia rezerwatu przyrody "Dolina Udorki". Propozycja ta, która pojawiła się na stronie internetowej Klubu Przyrodników bodaj jeszcze w 2024 roku, wzbudziła sporo kontrowersji i zaniepokojenie lokalnej społeczności. Podzielają je władze samorządowe gminy Żarnowiec i Pilica, przedstawiciele Koła Łowieckiego "Hubertus", Nadleśnictwa Olkusz oraz Śląska Izba Rolnicza. Obecni na spotkaniu wójtowie Grzegorz Scelina i Artur Janosik jednoznacznie wypowiedzieli się na ten temat. Zapoznali także przybyłych z oficjalnymi pismami, które otrzymali z Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach i Krakowie, które uspokajają: na dzień dzisiejszy temat utworzenia rezerwatu nie jest w żaden sposób rozpatrywany, a jeśli kiedykolwiek do tego dojdzie, lokalne społeczności zostaną o tym powiadomione i poproszone o konsultacje.
Mieszkańcy jednak wolą "dmuchać na zimne" i zbierają podpisy pod pismami z wyrazami sprzeciwu. Boją się, że na terenie rezerwatu i jego otuliny utrudniona będzie normalna gospodarka rolnicza, leśna, obostrzenia dotkną działające na tym terenie firmy oraz budownictwo. Czy jest to obawa uzasadniona czy nie trudno na razie ocenić. Zdaniem obecnego na spotkaniu byłego posła i ministra Jacka Soski, trzeba zawsze "brać sprawy w swoje ręce" i nie czekać na działania urzędników.
Na temat rezerwatu "Dolina Udorki" pisaliśmy na naszej stronie w grudniu 2025 roku:
Starym autem nie wjedziesz już do Krakowa
Od 1 stycznia 2026 roku w Krakowie obowiązuje strefa czystego transportu, która wprowadza nowe zasady wjazdu do części miasta. Obejmie ponad 60% obszaru Krakowa. Dla przyjezdnych spoza miasta, będących właścicielami starszych aut, będzie się to wiązać z uiszczeniem opłat.
Kto nie musi się martwić?
Samochody benzynowe (w tym na LPG) będą mogły swobodnie wjeżdżać do strefy, gdy spełniają normę Euro 4 lub zostały wyprodukowane w roku 2005 albo później. Oznacza to, że w chwili wprowadzenia strefy akceptowane będą samochody benzynowe mające nawet 21 lat.
Samochody z silnikiem diesla muszą spełnić nieco większe wymogi. Dla pojazdów osobowych do 3,5 tony jest to norma Euro 6 lub rok produkcji 2014 i nowsze, co oznacza, że akceptowane będą diesle mające maksymalnie 12 lat. Jeśli dysponujesz większym pojazdem ciężarowym (dieslem), ten musi spełniać normę Euro VI lub być wyprodukowany w roku 2012 albo później.
Jeśli Twój samochód spełnia powyższe normy emisji spalin lub wymagania rocznikowe i jest zarejestrowany w Polsce, zostanie automatycznie dodany do systemu SCT. Będziesz mógł bez żadnych ograniczeń wjeżdżać do strefy.
Więcej szczegółów:
Życie dla lasu
„Natura nie jest miejscem do odwiedzenia. To jest nasz dom”.
Gary Snyder
Najpierw bywa nieśmiałe pragnienie, a potem budzi się marzenie, które płonie w duszy. Nie ma znaczenia punkt startu, ale meta. Pierwszy krok bywa trudny, drugi czasem też. Praca, która przywołuje ukrytą tęsknotę z dzieciństwa i jest spełnieniem naszych snów. Taka, która łączy w sobie radość przebywania pośród przyrody i pielęgnowanie leśnej braci. Gdy wydaje się to nieosiągalne, ulegamy zwątpieniu i pokusie rezygnacji, warto pomyśleć o tym, jak radzi sobie Natura. Nieznudzona i niezmęczona, co roku odradza się na nowo...
A gdy wytrwamy wystarczająco długo, sen staje się codziennym dniem wśród malowniczych ciepłych buków i jodły niezwykłej urody. I kto wie, jakie jeszcze skarby znajdziemy pośród drzew...
Bieszczady nieopodal Miechowa
Droga wije się w dół, zamknięta w koronach drzew, które otaczają ją niczym czujni zieloni strażnicy. Potem, stopniowo, wznosi się ku górze i zakręca, dookoła otoczona niezmiennie szmaragdową ścianą lasu. Nad przybyszami z zaciekawieniem pochylają się majestatyczne potężne dęby i smukłe brzozy, otulone lekkim powiewem wiatru. Gdzieś przemyka ruda kita Pani Wiewiórki, a gdzieś bezszelestnie płynie sowa. Miejscowość Cisie, gmina Książ Wielki. Teren Leśnictwa Trąby, należącego do Nadleśnictwa Miechów. Na wzgórzu, dookoła otoczony lasami, jasny domek pośród złotych łanów zbóż.
Honorową wartę obok domostwa trzymają: wiekowa lipa, a z drugiej rozłożysty buk, który w swych konarach skrywa dawną kapliczkę Matki Bożej. Wita mnie energiczna grupa trzech rozszczekanych yorków pod przewodnictwem Kory, która, najwidoczniej czując się zobowiązana swym imieniem, ujada najgłośniej. Żela i Kajtek grają drugie skrzypce.
- To takie nasze psy obronne – mówi z uśmiechem gospodarz, Władysław Bielawski, emerytowany leśnik, który w Lasach Państwowych przepracował 47 lat.
- Czyli w przypadku ataku, trzeba je wziąć na ręce i bronić? (śmiech) - Dokładnie tak. To ten typ.
Rozglądając się wokół, nie sposób nie zauważyć, że tak urokliwie usytuowane miejsce, przypomina zieloną oazę: ciszy, spokoju i naturalnego piękna.
- Czujemy się tak, jakbyśmy mieszkali w Bieszczadach – jakby na potwierdzenie moich myśli mówi pan Władysław – ta konfiguracja terenu, pagórki otoczone lasami z trzech stron, widoki wspaniałe. Zieleń. Dużo zwierzyny dookoła. Sarenki, jelenie, borsuki, daniele.
- Niedawno, wyglądamy przez okno, a w gościnę do nas przybył jeleń, wskoczył do ogródka i spacerował dookoła – dodaje pani Lidia, jego żona. - Często pojawiają się lisy, bażanty, jeże. A jakie mamy dzięcioły cudne! Zielone, czarne. Dudki przepiękne! – i pokazuje budki dla ptaków, rozstawione wokół domu na zielonej łące.
W gabinecie pana Władysława prawdziwe leśne archiwum. Zdjęcia, artykuły z gazet, dyplomy, odznaczenia, podziękowania, trofea myśliwskie i obrazy pełne Natury. Na miejscu honorowym, najwyższe i najbardziej prestiżowe odznaczenie: Kordelas Leśnika Polskiego, przyznany w 2014 roku, w 45. roku aktywności zawodowej. Wyraz najwyższego uznania w tym zawodzie. W uzasadnieniu jego przyznania czytamy m.in., iż: nagrodzony „jako dobry organizator bardzo szybko uporządkował leśnictwo po klęsce szadzi lodowej w 2010”, „efekty jego pracy terenowej są widoczne w postaci bardzo udanych upraw i młodników”, „ma duże osiągnięcia w inicjowaniu odnowień naturalnych”. Ponadto „cieszy się dużym autorytetem wśród miejscowej ludności”.
Czy powstanie rezerwat przyrody „Dolina Udorki”?
Na stronie internetowej Klubu Przyrodników ukazała się mapka, na której naniesione są „projektowane i proponowane” rezerwaty przyrody. Zaznaczony jest na niej m.in. obszar Doliny Udorki, w części leżącej na ternie gminy Wolbrom. Jak czytamy, celem jego powstania byłaby ochrona siedlisk grądów, żyznych buczyn i jedlin, roślinności naskalnej i ziołorośli. Informacja ta wzbudziła mieszane opinie wśród mieszkańców. Jedni wyrażają zaniepokojenie faktem, iż przepisy nakładają na korzystających z terenu rezerwatu pewne ograniczenia, inni mają nadzieję, że rezerwat przyczyni się do lepszej ochrony niektórych gatunków roślin i zwierząt.
Takie uzasadnienie znajdujemy na wspomnianej stronie: „(…) rezerwaty to ciągle najskuteczniejsza forma ochrony i trwałego zabezpieczenia przyrody. Istnienie ich racjonalnej sieci, chroniącej reprezentatywną część naturalnych ekosystemów i siedlisk ginących gatunków, jest warunkiem koniecznym skutecznej ochrony przyrody w Polsce. Nie zastąpi ich ani Natura 2000, chroniąca wybrane, często wyrwane z szerszego kontekstu, elementy przyrody, ani system protez typu powierzchni referencyjnych czy ostoi ksylobiontów, który można jednym podpisem, z dnia na dzień, unieważnić.
Dostrzegając pilną potrzebę pobudzenia aktywności w zakresie ochrony rezerwatowej, Klub Przyrodników, przy współpracy szerokiego grona przyrodników i skupiających ich organizacji, postanowił stworzyć współczesną koncepcję rozwoju ochrony rezerwatowej w Polsce. W oparciu o najlepszą dostępną wiedzę, analizujemy aktualny stan ochrony rezerwatowej, gromadzimy informacje o obiektach kwalifikujących się do ochrony i wypracowujemy społeczną koncepcję stopniowego uzupełniania sieci rezerwatów.
Dodatkowym impulsem stało się przyjęcie w 2020 r. Unijnej strategia na rzecz bioróżnorodności 2030: „Przywracanie przyrody do naszego życia” (...)”.
Autorzy podkreślają, że opracowanie ma charakter wstępny i ma służyć do przygotowania ostatecznej koncepcji ochrony rezerwatowej na ternie Małopolski i pobudzenia dyskusji o przyszłości ochrony ważnych dla środowiska miejsc. Liczą na zaangażowanie w akcję szerokiego grona przyrodników. „Nie oznacza to oczywiście bezkrytycznego przyjmowania wszelkich propozycji, będą one analizowane i weryfikowane przez koordynatorów” – zapewniają.
na razie raczej negatywnie
Redakcja Wieści, póki co, odebrała raczej negatywne opinie co to pomysłu powstania rezerwatu w Dolinie Udorki. Mieszkańcy obawiają się, że ograniczy on możliwości korzystania z uroków lasu. Ustawa z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody wymienia wiele obowiązujących w rezerwatach zakazów, dotyczących m.in.: budowy urządzeń technicznych, polowań, pozyskiwania, niszczenia roślin oraz grzybów, zmiany stosunków wodnych, regulacji rzek i potoków, pozyskiwania skał oraz skamieniałości, niszczenia gleby lub zmiany przeznaczenia i użytkowania gruntów, palenia ognisk i wyrobów tytoniowych, ruchu pieszego, rowerowego, narciarskiego i jazdy konnej wierzchem (za wyjątkiem wyznaczonych szlaków i tras), wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną (za wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony), ruchu pojazdów poza drogami publicznymi oraz poza drogami wskazanymi, zakłócania ciszy, biwakowania, prowadzenia badań naukowych, organizacji imprez rekreacyjno-sportowych. Wiele tych aktywności jest możliwych, po uzyskaniu zgody regionalnego dyrektora ochrony środowiska, ale naruszenie zakazów jest wykroczeniem i może skutkować może karą aresztu albo grzywny!
Czy planowane rezerwaty powstaną – jeszcze nie wiadomo. Wiadomo jednak, że wzbudziły spore kontrowersje wśród lokalnych społeczności.
plany są ambitne
Klub Przyrodników proponuje także założenie rezerwatów przyrody na terenie Pustyni Błędowskiej, na Januszkowej Górze (gmina Olkusz), objąć taką samą ochroną torfowiska i Storczykową Buczynę w Bukownie, Dolinę Sztoły (teren gmin Olkusz i Bukowno).
Wyjątkowo dużo nowych propozycji znajdujemy na terenie powiatu miechowskiego. Oto umieszczone na mapce, planowane rezerwaty przyrody na tym obszarze:
Dolina Uniejówki (teren gmin Żarnowiec, Kozłów, Charsznica)
Las Tunelski (teren gminy Kozłów)
Chodów-Falniów (teren gmin Miechów i Charsznica
Kalina Mała (teren gminy Miechów)
Poradów (teren gminy Miechów)
Sławice Duchowne (teren gminy Miechów)
Kaczmarowe Doły (teren gminy Miechów)
Giebułtów (pogranicze gmin Książ Wielki i Słaboszów)
Grzymałów (teren gminy Słaboszów)
Cybowa Góra (teren gminy Słaboszów)
Cisie (teren gminy Książ Wielki)
Boczkowice (teren gminy Książ Wielki)
Krzeszówka (teren gminy Książ Wielki)
Warto przyjrzeć się planowanym lokalizacjom rezerwatów i włączyć się w dyskusję. Przyrodnicy i ekolodzy mają swoje racje, maję je także inne osoby korzystające z lasów i terenów zielonych. Jest okazja byśmy na te tematy porozmawiali i wypracowali sensowną koncepcję.
Przez bory i lasy zielone... W poszukiwaniu nowych dróg, czyli 124. Zjazd Polskiego Towarzystwa Leśnego i Kraków jako centrum debaty o polskich lasach
To, co zazwyczaj niedostrzegalne, bo "powszechne i znane ", może mieć różne, zadziwiające, oblicza. Ot, choćby taki "zwykły" las...
Polskie lasy i ich dzieje są nierozerwalnie związane z trudną historią Polski. Lesistość kraju pod koniec X w. wynosiła ok. 85%. Za czasów Jagiellonów lasy rozdawano, pod władzą państw zaborczych: Rosji, Prus i Austrii wyprzedawano (ich ubytek o 5,4 mln ha), podczas II wojny światowej i okupacji przejmowano, a personel nadleśnictw eksterminowano. Według wyliczeń, zginęło wtedy ok. ½ pracowników leśnictwa. W 1945 roku, w stosunku do okresu międzywojennego, głównie z powodu zmiany granic Polski, obszar lasów zmniejszył się o ok. 2,2 mln ha. Pozostało 6,5 mln ha lasów. Obecnie jest ich 9,2 mln ha.
W 1935 roku pod ochroną były 2 gatunki zwierząt i 8 roślin. Pierwszym zwierzęciem chronionym był.. .żółw błotny, a dopiero potem żubr. Dziś to: 803 zwierząt i 716 roślin.
Polska ma ok. 4 miliardy 200 milionów drzew, tzw.wysokich. Świerk powoli oddaje władzę, dąb i buk zajmują mocniejsze pozycje. 1,5 miliarda zł społeczeństwo "wynosi" z lasu, w postaci: grzybów, jagód, ziół. Średnia wielkość pożaru lasów w Hiszpanii to 18 ha, w Polsce... 0,3 ha.
A jak wygląda polska gospodarka leśna na tle innych krajów? Co przyniesie przyszłość ?
Jak będą wyglądały nasze lasy? Problemem są ekstrema, długotrwałe susze, fale upałów, a także ekstremalne opady. I możemy się spodziewać, że tych ekstremów będzie więcej... - prof.dr hab. inż. Jarosław Socha, dziekan Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
Największe wyzwanie współczesnego leśnictwa
W tym roku Kraków stał się centrum debaty o polskich lasach. We wrześniu odbył się tam 124. Zjazd Delegatów Polskiego Towarzystwa Leśnego oraz sesja naukowa, pt. "Racjonalność i odpowiedzialność w zarządzaniu zasobami leśnymi w Polsce". Te wydarzenia zgromadziły kilkuset uczestników z całej Polski, w tym przedstawicieli Lasów Państwowych, środowisk naukowych, ministerstwa, samorządu i mediów. Jaką strategię obrony przyjąć wobec zmian klimatycznych? Jakie drzewa są najbardziej na nie odporne ? Czy lasy należy odmładzać? Jak pokazać nieprzemijającą wartość polskich lasów? To tylko niektóre z pytań, które się pojawiały.
Organizatorem Zjazdu i sesji naukowej było Polskie Towarzystwo Leśne – Oddział w Krakowie, we współpracy z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych w Krakowie oraz Wydziałem Leśnym Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Honorowy patronat nad Zjazdem objął Rektor UR oraz Komitet Nauk Leśnych i Technologii Drewna PAN.
Zespół Sygnalistów Myśliwskich "Hagard" Uniwersytetu Rolniczego, rozpoczął swym sygnałem uroczystą sesję naukową, pt. "Racjonalność i odpowiedzialność w zarządzaniu zasobami leśnymi w Polsce", która odbywała się na Wydziale Leśnym UR w Krakowie, a potem wszystkich jej uczestników przywitał dr inż. Janusz Dawidziuk, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Leśnego oraz prof. dr hab. inż. Stanisław Małek, przewodniczący PTL, Oddział w Krakowie.
PTL to ogólnopolska organizacja zrzeszająca osoby związane z leśnictwem (zawodowo, naukowo, społecznie), jej celem jest inicjowanie i wspierania rozwoju nauk z zakresu leśnictwa, propagowania ich dorobku w społeczeństwie, współdziałanie we wdrażaniu osiągnięć nauki. Zajmuje się ona działalnością naukową i popularyzatorską, wydając czasopismo „Sylwan”. Kolejni prelegenci podkreślali znaczenie dzisiejszego spotkania.
Polskie leśnictwo, Lasy Państwowe znalazły się w skomplikowanej sytuacji. Często mówimy, że na zakręcie. Co roku moglibyśmy powtarzać, że zakręt jest ostrzejszy - stwierdzał dr inż. Piotr Kempf, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie, dodając: - My możemy pochwalić się dużym doświadczeniem, jeśli chodzi o przebudowę drzewostanu, tym, jak prowadzimy gospodarkę w trudnym terenie. Będziemy też opowiadać o wyzwaniach. Pokazywać, że w bardzo trudnej sytuacji są już nie tylko sosny, ale i jodły, które chorują od nadmiernej ilości jemioły. Zastanowimy się, jak pomóc tym drzewom?
Bez wątpienia, zachowanie stanu równowagi i racjonalnego gospodarowania zasobami leśnymi jest naszym wspólnym zadaniem na przyszłość, jednak to adaptacja lasów do postępujących zmian klimatycznych, stanie się największym wyzwaniem dla współczesnego leśnictwa...
Warsztaty ekologiczne w Powiecie Miechowskim - EKOspotkania z klimatem
W Starostwie Powiatowym w Miechowie w dniach 23 i 24 września oraz 1, 2 i 7 października 2025 roku odbyły się warsztaty w ramach zadania „EKOspotkania z klimatem”, realizowanego przez Powiat Miechowski w ramach Programu Priorytetowego „Edukacja Ekologiczna”, współfinansowanego ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.
W warsztatach wzięli udział uczniowie i nauczyciele z Zespołu Szkół Nr 1 w Miechowie, Liceum Ogólnokształcącego w Miechowie, Szkoły Podstawowej w Jaksicach, Szkół Podstawowych w Książu Małym i Książu Wielkim oraz Szkoły Podstawowej Nr 1 w Miechowie. Łącznie w zajęciach uczestniczyło 205 osób – uczniów, nauczycieli oraz przedstawicieli Starostwa Powiatowego w Miechowie.
Każdy warsztat trwał trzy godziny i poświęcony był jednemu z pięciu kluczowych zagadnień ekologicznych, mających niebagatelny wpływ na klimat:
1. Gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ),
2. Odnawialne źródła energii (OZE),
3. Zaopatrzenie w energię i ciepło,
4. Konsumpcjonizm,
5. Zanieczyszczenia powietrza, gleb, wód i wymieranie gatunków.
Zajęcia miały formę interaktywnych warsztatów, podczas których dzieci i młodzież uczyły się poprzez doświadczanie, dyskusję i twórcze działanie. Uczestnicy korzystali z nowoczesnych pomocy dydaktycznych, m.in. modeli OZE z klocków konstrukcyjnych, które samodzielnie składali podczas warsztatów o zaopatrzeniu w energię i ciepło czy „walizki ekobadacza” gdzie badali twardość i pH wody oraz wpływ zanieczyszczeń na jej jakość, a następnie formułowali wnioski. Dużym zainteresowaniem cieszyła się również wielkogabarytowa gra edukacyjna o segregacji odpadów, w której uczestnicy uczyli się zasad selektywnej zbiórki w praktyce.
Podczas warsztatów wykorzystano materiały plastyczne – kredki, flamastry, pisaki do tkanin, bristol – dzięki którym uczestnicy tworzyli plakaty o zanieczyszczeniu rzek, gry planszowe uczące segregacji odpadów oraz prace plastyczne poświęcone odnawialnym źródłom energii. Na warsztatach dotyczących konsumpcjonizmu przeprowadzono zajęcia z upcyclingu, podczas których młodzież ozdabiała przyniesione przez siebie przedmioty, dając im „drugie życie”. Dyskutowano m.in. o powszechnym marnowaniu żywności czy „fastfashion”.
Warsztaty o odnawialnych źródłach energii zakończyły się grą edukacyjną, w której uczestnicy poprzez współpracę i dyskusję próbowali wspólnie rozwiązać problem zmian klimatu na szczycie klimatycznym 2050 roku. Musieli wziąć pod uwagę uwarunkowania geopolityczne poszczególnych państw i podjąć stosowne działania w najróżniejszych obszarach (OZE, energia atomowa, bioróżnorodność, paliwa kopalne, itd.). Gra uświadomiła uczestnikom, że nie zawsze interesy globalne wygrywają z interesami lokalnymi i że należy podejmować współpracę - szukać sojuszników, mających podobne priorytety.
Podczas wszystkich warsztatów uczestnicy otrzymali poczęstunek.
Celem zadania „EKOspotkania z klimatem” jest poszerzanie wiedzy dzieci i młodzieży o ochronie klimatu oraz kształtowanie proekologicznych postaw wśród mieszkańców powiatu miechowskiego.
Całkowity koszt zadania (koszt kwalifikowalny) wynosi 11 900 zł, z czego 10 640 zł stanowi dotacja z WFOŚiGW w Krakowie.
Warsztaty „EKOspotkania z klimatem” udowodniły, że edukacja ekologiczna może być nie tylko pouczająca, ale również ciekawa i inspirująca. Dzięki praktycznym działaniom młodzi ludzie uczą się, że każdy – niezależnie od wieku – ma wpływ na przyszłość naszej planety oraz lokalny stan środowiska.
Zadanie współfinansowane ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.
Warsztaty ekologiczne w powiecie miechowskim
EKOspotkania z klimatem
Powiat Miechowski rozpoczął realizację zadania pn. „EKOspotkania z klimatem” w ramach Programu Priorytetowego „Edukacja Ekologiczna”, współfinansowanego ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Program potrwa do 14 października 2025 roku i ma na celu poszerzanie wiedzy dzieci i młodzieży w zakresie ochrony klimatu oraz kształtowanie proekologicznych postaw.
W ramach przedsięwzięcia odbędzie się pięć trzygodzinnych warsztatów, podczas których uczestnicy będą mieli okazję dowiedzieć się m.in. o sposobach pozyskiwania energii i ciepła, wpływie konsumpcjonizmu na środowisko, odnawialnych źródłach energii, gospodarce o obiegu zamkniętym oraz zagrożeniach związanych z zanieczyszczeniem powietrza, gleb i wód, a także z wymieraniem gatunków. Do prowadzenia zajęć wykorzystane zostaną pomoce dydaktyczne oraz materiały plastyczne, a uczestnikom zapewniony zostanie poczęstunek.
Projekt skierowany jest łącznie do 1200 osób – w tym 200 uczestników warsztatów (uczniowie lokalnych szkół) i 1000 odbiorców pośrednich, do których treści edukacyjne trafią poprzez działania informacyjne i publikacje medialne.
Całkowity koszt zadania (koszt kwalifikowalny) wynosi 11.900 zł, z czego 10.640 zł stanowi dotacja z WFOŚiGW w Krakowie.
Zadanie współfinansowane ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.
Nowa Kapuściana Para Królewska koronowana w Charsznicy
Podczas tegorocznych Małopolskich Dni Kapusty koronowano nową Parę Królewską, czyli Martynę Ziebro ze Swojczan i Piotra Kruszca z Charsznicy. Kapuściane insygnia władzy odebrali z rąk posłów Ireneusza Rasia i Andrzeja Adamczyka, którym towarzyszyła aktualna Miss Małopolski Milena Ożogowska.
Rozstrzygnięto także konkurs na najcięższą główkę kapusty. W rywalizacji tej zwyciężył Michał Galon z Jelczy, któremu udało się wyhodować okaz odmiany kilaplon ważący 20,8 kilograma! Drugie miejsce zajął Mateusz Nowak (także z Jelczy), który do konkursu zgłosił, ważąca 19 kg, główkę odmiany report. Na trzecim miejscu znalazła się główka przywieziona przez Ewę i Jacka Kustalików z Białej w województwie łódzkim, której waga wynosiła 18,75 kg. Po raz pierwszy nagrodzono także... najlżejszą kapustę zgłoszoną do konkursu.
W rywalizacji na najlepiej ubrane stoisko KGW zwyciężyły gospodynie z Tczycy, ale nagrody odebrały z rąk wójta Tomasza Kościelniaka i przewodniczącego Rady Gminy Zdzisława Uchto wszystkie koła.
Dwudniowa impreza, której nieco przeszkadzała kapryśna pogoda, obfitowała w wiele atrakcji, a zwieńczeniem jej był występ Andrzeja Piasecznego.
Więcej zdjęć w naszej GALERII.
