Reklama
30 lat kaplicy pw. NMP Nieustającej Pomocy w Zarzeczu - 30.09.2012
Napisał Wojciech Szota{galeria}galeria/zarzecze_kaplica2012{/galeria}
Prawdopodobnie wiele osób, mieszkańców Olkusza i Miechowa, bardzo się zdziwi, gdy przeczyta najnowszą książkę Ireneusza Cieślika, w której opisuje on dzieje prawosławnej parafii, w skład której wchodziły oba te miasta. Co więcej – w obu przez lata funkcjonowały prawosławne cerkwie.
Działo się to w okresie, gdy tereny te stanowiły najdalej na południowy – zachód położony region Imperium Rosyjskiego. Z tego powodu stacjonowało tutaj wojsko, pracowali pogranicznicy (komora celna między zaborami rosyjskim i austriackim od 1815 roku znajdowała się w Wilczkowicach, a później w Michałowicach), urzędnicy, przybywali przedsiębiorcy skuszeni rozwojem pobliskiego Zagłębia. Wszystkie te osoby należały do Kościoła Prawosławnego, stąd nie powinno dziwić, że w ślad za nimi podążali duchowni tego wyznania, którzy organizowali życie religijne swych wiernych...
Autor na kilkudziesięciu stronach przybliża nam sylwetki proboszczów i duchownych prawosławnych parafii tego regionu, analizuje pochodzenie i przekrój społeczny wiernych, opisuje pozostałości cmentarzy. Podaje także najważniejsze informacje na temat pobliskich cerkwi prawosławnych z tego okresu - w Wilczkowicach, Michałowicach, Dąbrowie Górniczej, Maczkach, Sosnowcu, Nowym Brzesku i Miechowie
Mówią kroniki, mówią wieki
Na razie Muzeum Regionalne w Miechowie jest w fazie tak zwanej organizacji. Może to potrwać jeszcze tygodnie, może miesiące. Dopiero wtedy będzie można w pięknych wnętrzach podziwiać zbiory jakie do tego czasu udało się uchronić, zachować. Te najcenniejsze jak „Chronica Polonorum” i „Traktat o dwóch Sarmacjach” Macieja z Miechowa, „Miechovia…” Samuela Nakielskiego, księgi i znaki bractw cechowych, zbiory geologiczne, archeologiczne i przyrodnicze, będą przyciągać uwagę wycieczkowiczów i turystów. Warto więc się choć na kilka godzin zatrzymać się w XII wiecznym grodzie księcia Jaksy i dowiedzieć się o jego sławnej przeszłości trochę więcej.
{galeria}galeria/dozynki_zarogow2012{/galeria}
XII Dożynki Powiatu Miechowskiego - Janowiczki 2012
Napisał Wojciech Szota{galeria}galeria/dozynki_janowiczki2012{/galeria}
{galeria}galeria/ziemniaki2012{/galeria}
Z pielgrzymką do Zborówka
Z racji zbliżającego się Święta Zmarłych, w niedzielę 7. października, chór z parafii pw. św. Katarzyny w Wolbromiu (zawieszony w czynnościach przez obecnego proboszcza), wyruszył rano autokarem do Zborówka, gdzie pochowany jest ks. kanonik Stanisław Sapilewski.
W czasie dwugodzinnego przejazdu modlono się i odmawiano różaniec w różnych intencjach. Po przyjeździe na miejsce wszyscy udali się na pobliski cmentarz, gdzie na grobie ks. Stanisława w ciszy i w zadumie złożono żywy wieniec i zapalono znicze. Następnie, za zezwoleniem tamtejszego proboszcza, cały chór (czyli 24 osoby) uczestniczył w niedzielnej mszy św., wykonując śpiewy liturgiczne.
O godz. 10.45 rozpoczęła się uroczysta msza św. żałobna w intencji śp. ks. kan. Stanisława Sapilewskiego, zamówiona przez członków chóru, podczas której jego członkowie uczestniczyli w liturgii słowa oraz wykonali kilka pieśni czterogłosowych pod przewodnictwem i dyrygenturą niedoszłego organisty wolbromskiego Grzegorza Pasierba.
50-lecie ukończenia wolbromskiej podstawówki
Napisał Wojciech SzotaCiągle młodzi
W budynku przy ul. Mariackiej uczyli się w czasach, gdy na pierwszym piętrze mieściła się Szkoła Podstawowa nr 1, na parterze Szkoła Podstawowa nr 2, a na pietrze drugim – liceum. 50 lat po ukończeniu edukacji na poziomie podstawowym, w sobotę 6 października, postanowili się spotkać.
Nie wszyscy przybyli na jubileuszowe obchody – część nie mogła, część nie doczekała tej chwili. W sumie, z czterech klas, które w 1962 roku ukończyły wolbromską podstawówkę, na kolejną lekcję po latach przybyło ok. 35 osób i troje nauczycieli – Stanisława Lisowska (wtedy Barczyk), Helena Trzebińska (wtedy Duniec) i Franciszek Lisowski.
Gości przywitała obecna dyrektor placówki – Elżbieta Sojka, która miała przygotowane archiwalne kroniki i dzienniki lekcyjne. Każdy chętny mógł odnaleźć swoje nazwisko na pożółkłych kartach dziennika lub odszukać na archiwalnych fotografiach. Wspomnieniom nie było końca...
I choć wiele skroni przyprószyła już siwizna i koleje losu na wielu twarzach zostawiły swe ślady, w murach szkoły, do której jako dzieci uczęszczali, powrócili na chwilę do czasów swej młodości.
Polityka i edukacja w powiecie miechowskim
Napisał Wojciech SzotaTo próba wygaszenia LO?
Wrześniową sesję Rady Powiatu poświęcono m.in. problematyce oświatowej. Dyrektorzy szkół ponadgimnazjalnych przedstawili prezentacje multimedialne swoich placówek oraz osiągnięcia uczniów. Część radnych poddała krytyce politykę oświatową powiatu, a raczej jej brak. Tym razem punktem spornym stało się Liceum Ogólnokształcące w Miechowie.
Zdaniem radnego Krzysztofa Świerczka w powiecie w ogóle nie funkcjonuje strategia oświatowa. W starostwie decyduje się w marcu, ile oddziałów będzie można otworzyć we wrześniu. Jego zdaniem to nieporozumienie, a tegoroczną zgodę na utworzenie w miechowskim LO tylko 4 oddziałów uznał za próbę wygaszenia liceum. –„Zdawalność matury w tej szkole zawsze była bardzo wysoka, ale aby szkoła mogła pracować, trzeba dać dyrekcji narzędzia” – mówił K. Świerczek i przytoczył dane. W tym roku szkolnym do LO złożyło podania 218 gimnazjalistów, a Zarząd Powiatu wyraził zgodę na przyjęcie tylko 140 uczniów do czterech klas. Nawet przy założeniu, że część ubiegających się o przyjęcie, wskazało LO jako szkołę drugiego lub trzeciego wyboru, realną wydaje się możliwość utworzenia piątego oddziału.
Więcej dowiesz się z najnowszego wydania Wieści Miechowskich
Wieści Wolbromskie (18/2012) – w bieżącym wydaniu m.in.:
Napisał Wojciech SzotaJubileusz Przeboju (relacja, zdjęcia)
Międzynarodowy turniej judo (relacja, wyniki)
35 lat po maturze
Zawody wędkarskie na Zalewie Wolbromskim
Ślubowanie pierwszoklasistów w Jangrocie
Panie z KGW dbają o bezpieczeństwo
KRUS zaprasza na konkursy
Remont na osiedlu XX lecia
Straty duże, pomoc niewielka
Wreszcie remont sali
Zatrzymani z narkotykami
Pieniądze na poprawę infrastruktury turystycznej w Dolinie Wodącej
Charsznickie Dni Kapusty
Marek Niedźwiecki w Wolbromiu
Międzynarodowa konferencja archeologiczna
Uczniowie z Dłużca uczestniczyli w Memoriale Agaty Mróz-Olszewskiej
Piłka nożna – relacje, wyniki, tabele
Szkolimy żaków!
Więcej...
Wieści Miechowskie (18/2012) – w bieżącym wydaniu m.in.:
Napisał Wojciech SzotaSzpital idzie na ugodę
II Miechowskie Dni Jerozolimy
Charsznickie Dni Kapusty po raz osiemnasty
Próba wygaszenia LO?
Plany współpracy starostwa z organizacjami pozarządowymi
Zmiany w Komendzie Powiatowej Policji w Miechowie
Pamiętają o Kalinie
Groźnie na drogach
Włoscy samorządowcy w powiecie
Zarząd dróg ocalony...
Śmiertelny wypadek w Miechowie
Muzeum Ziemi Miechowskiej ma dyrektora
W Gołczy o farmach wiatrowych
Noce i Dnie Ziemi Miechowskiej 2012
Międzynarodowa konferencja archeologiczna
Przesławice – nowe oblicze wsi
Samorządowcy o środkach unijnych
Sceny z życia małych miasteczek w Dworku „Zacisze”
Duch w MDK
Czas na relaks – czyli osiedlowe święto
Wystawa poplenerowa
Repertuar kina „Gryf”
Miechowski Dodatek Samorządowy: Dzień otwarty w urzędzie, medale i gratulacje za długoletnie pożycie małżeńskie
Początek roku szkolnego – Książ Wielki
Żaki grają jak marzenie
Sensacyjne zwycięstwo Jastrzębca
„Reprezentacja Polski” nie dała rady Pogoni
Twarze sportu – Ewa Miłek
„Reprezentacja Polski” nie dała rady Pogoni!
Napisał Wojciech SzotaPiłka nożna
W spotkaniu siódmej kolejki sezonu 2012/13 rozgrywek A klasy, Pogoń Miechów rozbiła u siebie kolejnego rywala, i to nie byle jakiego, bo wicelidera tabeli, z imponującym dorobkiem: czterech zwycięstw i zaledwie jednej porażki.
Zespół z Jangrota zaimponował na miechowskim boisku głównie strojami. Zawodnicy gości przystąpili do meczu w biało-czerwonych koszulkach z orłem na piersi, niczym reprezentacja Polski. Na szczęście dla gospodarzy, stylem gry dopasowali się do piłkarzy Waldemara Fornalika, choćby z ostatniego meczu eliminacji mistrzostw świata z Mołdawią. Miechowianie w imponującym stylu wykorzystali słabość rywala i wypunktowali go, niczym doświadczony bokser...
Ostatecznie Pogoń Miechów ograła Dłubnię Jangrot „tylko” 5:0, dając jasno do zrozumienia wszystkim rywalom, że mimo niewielkich wpadek, będzie głównym kandydatem do awansu. I oby wreszcie się ta sztuka udała...
Zzieleniałe złoto
Od 18. lat Charsznica uważana jest za kapuścianą stolicę Polski. Uprawa kapusty zajmuje na terenie gminy aż 2,5 tys. hektarów! We wrześniu spotykają się tu rolnicy, producenci, handlowcy z Polski i zagranicy. Wymieniają doświadczenia, zawierają kontrakty, organizują wystawy. Nie inaczej było w tym roku.
Coroczne święto gromadzi rolników i wystawców oraz najlepsze firmy nasiennicze w Polsce. 9 września uroczystości rozpoczęła msza św. w kościele p.w. Matki Bożej Różańcowej w Charsznicy, odprawiona w intencji rolników i producentów rolnych. Oficjalne otwarcie imprezy miało miejsce tradycyjnie, na stadionie LKS „Spartak”. –„Dzięki kapuście nie jesteśmy anonimowi. Mamy już ugruntowaną pozycję wśród gmin w Małopolsce. Promujemy szeroko nasze zielone złoto, ale także pogłębiamy wiedzę na temat upraw na poletkach doświadczalnych” – mówił wójt Jan Żebrak, witając gości, wśród których byli przedstawiciele władz wojewódzkich, posłowie, eurodeputowani, a także samorządowcy z sąsiednich gmin, goście z Włoch i zaprzyjaźnionego regionu Węgier.
Na zdjęciu: Beata Kłucińska i Marcin Garus - nowa Kapuściana Para Królewska.
Lepiej na zimne dmuchać...
1 października w godzinach rannych na skarpie nieopodal drogi powiatowej w Łobzowie odnaleziono tajemniczy, zardzewiały przedmiot, przypominający pocisk granatnika (np. niemieckiego panzerfausta z czasów drugiej wojny światowej). Pocisk był tuż pod powierzchnią skarpy, która w tym miejscu była ostatnio podkopywana lub sama obsunęła się pod wpływem opadów deszczu.
Zaalarmowany Komisariat Policji w Wolbromiu skontaktował się z patrolem saperskim w Krakowie, który ma przyjechać dopiero dzisiaj (tj. 2.10.2012) i zabrać niebezpieczny przedmiot. W związku z tym przez cały czas policjanci musieli czuwać przy niewybuchu, by mieć pewność, że nikt nieproszony nim się nie zainteresuje. O nieszczęście bowiem nietrudno...
