Reklama

czwartek, 20 czerwiec 2013 08:43

Boisko, to też sprawa polityczna?

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Łobzów pokrzywdzony

Mieszkańcy Łobzowa czują się pokrzywdzeni przez gminną władzę. Przynajmniej większość tych, którzy przyszli na spotkanie wiejskie 16 czerwca do remizy. Burmistrzowi zarzucali, że nie dba o szkołę, radnemu powiatowemu, że nie wybudował obiecanych chodników, a obydwu – że źle wyremontowali boisko. Dyskusja trwała ponad 4 godziny i była miejscami bardzo ostra. Wprawdzie do rękoczynów nie doszło, ale ci, którzy dotrwali do końca twierdzili, że niewiele brakło...

Do końca nie wytrzymał nawet burmistrz Jan Łaksa, ostro atakowany przez niektórych przedstawicieli lokalnej społeczności. Przynieśli ze sobą plansze, na których umieścili fotografie centrów kilku innych sołectw gminy Wolbrom. Istotnie, widać był na nich, że Dłużec, Jeżówka, Gołaczewy czy Zarzecze prezentują się o niebo lepiej niż Łobzów.
Burmistrz był jednak przygotowany na ataki z tej strony i wyliczył, że w zeszłym roku gmina wydała na inwestycje, remonty i utrzymanie gminnych obiektów położonych w Łobzowie 1.780.372 zł, a z podatków otrzymała zaledwie 158.590 zł. Liczby te nie przekonały adwersarzy. Ich zdaniem utrzymania szkoły i wydatków na „schetynówkę”, czyli największych pozycji w tym zestawieniu, nie należy brać pod uwagę. Przypomnieli przedstawicielom lokalnej władzy o źle wyremontowanym boisku i rażąco niskim dotacjom dla klubu „Jura”, który jako jedyny w gminie walczy w klasie okręgowej.

no i zaczęło się...

... ale więcej - w najnowszym wydaniu Wieści Wolbromskich.

Wojciech Szota

Redaktor Naczelny Wieści Wolbromskich