Pendolino zatrzymane w Miechowie

Powód? Wszy…

Zaczyna się jak fragment z filmu. Niestety, była to rzeczywistość… Do kierownika Pendolino, które 27 listopada o 5.46 wyjechało z Krakowa Głównego w stronę Warszawy zgłosili się zszokowani pasażerowie. Zauważyli właśnie, że z ubrań i włosów 29-letniej kobiety, wyglądającej na bezdomną, zaczęły „wyskakiwać” wszy. Z 41-letnim towarzyszem podróży jechali do stolicy bez biletu. Para piła również alkohol.

Kierownik pociągu zdecydował się zatrzymać Pendolino na stacji w Miechowie, pomimo że rozkład jazdy tego nie przewiduje. –„Ze względu na bardzo niski stan higieny osobistej wspomnianych osób, a przede wszystkim z powodu widocznych licznych wszy we włosach kobiety, na miejsce została wezwana policja” - informuje w oficjalnym komunikacie Agnieszka Serbeńska, rzecznik prasowy spółki PKP InterCity.
Gdy funkcjonariusze pojawili się na stacji, okazało się, że 41-latek nie chce opuścić pociągu. –„Był agresywny, stawiał opór i znieważył policjanta. Został zatrzymany i trafił do aresztu. Kobieta zachowywała się spokojniej i dobrowolnie wyszła z pociągu” – informuje asp. sztab. Marcin Jamroży, rzecznik KPP w Miechowie.
Co dalej? –„Fotele, które zajmowali wspomniani pasażerowie, zostały wyłączone z użytkowania oraz, ze względów bezpieczeństwa, przestrzeń, w której przebywali bezdomni została zabezpieczona przez drużynę konduktorską. Osoby wsiadające na dalszych stacjach były kierowane do pozostałych części pociągu. Skład zostanie teraz poddany dokładnemu czyszczeniu i dezynsekcji” – dodaje rzeczniczka PKP IC. Pendolino dopiero po 47 minutach ruszyło z Miechowa do Warszawy.


 

OCEŃ SZPITAL

CZYTAJ WIĘCEJ